Prawidłowo – ten symbol oznacza przyrząd magnetoelektryczny, czyli wskaźnik z ruchomą cewką w stałym polu magnetycznym magnesu trwałego. To jest klasyczny ustrój pomiarowy typu „moving coil”, bardzo często stosowany w precyzyjnych miernikach analogowych. Cewka nawinięta na lekkim karkasie jest zawieszona w szczelinie magnesu w kształcie podkowy – dokładnie to sugeruje rysunek: kształt podkowy i prostokątny element w środku. Gdy przez cewkę płynie prąd stały, w polu magnesu powstaje moment elektromagnetyczny, który wychyla wskazówkę. Siła sprężyn powrotnych równoważy moment elektromagnetyczny, dzięki czemu wychylenie jest proporcjonalne do prądu. W praktyce oznacza to, że taki miernik idealnie nadaje się do pomiaru prądu i napięcia stałego oraz – po zastosowaniu prostownika lub odpowiednich boczników i dzielników – także innych wielkości (np. prądu zmiennego, mocy, częstotliwości, a nawet wartości logicznych). W awionice i instalacjach pokładowych ustroje magnetoelektryczne są cenione za dużą czułość, dobrą liniowość skali i stosunkowo mały pobór prądu. Moim zdaniem to jeden z najbardziej „wdzięcznych” ustrojów do analizy, bo zachowuje się dość idealnie jak element liniowy. W normach i dokumentacji technicznej (różne wersje PN, IEC) właśnie takim symbolem oznacza się ustroje magnetoelektryczne. Dobra praktyka serwisowa mówi, żeby przy ocenie przyrządu zawsze sprawdzić typ ustroju, bo od niego zależy sposób podłączania, dopuszczalne przeciążenia i reakcja na drgania czy wstrząsy. W lotnictwie ma to szczególne znaczenie – miernik magnetoelektryczny zapewnia stabilne wskazania przy wibracjach kadłuba i zmianach temperatury, o ile jest prawidłowo zabudowany i skalibrowany. Warto też pamiętać, że taki ustrój reaguje na biegunowość – odwrotne podłączenie prądu zmieni kierunek wychylenia, co jest krytyczne przy pracy na instalacji samolotu.
Symbol przedstawiony na rysunku nie oznacza ani miernika indukcyjnego, ani elektrodynamicznego, ani też elektromagnetycznego w klasycznym rozumieniu tych nazw. To jest dość częsty błąd: widzimy kształt przypominający magnes podkowowy i od razu kojarzymy go ogólnie z „elektromagnesem” albo z jakimś ustrojem indukcyjnym. Tymczasem w oznaczeniach przyrządów analogowych stosuje się dość konkretne, utrwalone symbole i każdy z nich odnosi się do ściśle określonej konstrukcji ustroju pomiarowego. Ustrój indukcyjny wykorzystuje zjawisko indukcji elektromagnetycznej w obwodach z rdzeniami ferromagnetycznymi, typowo do pomiaru mocy i energii w sieciach prądu przemiennego. Są tam dwie lub więcej cewek (prądowa, napięciowa), wirnik z aluminiową tarczą lub cylindrem i moment napędowy wynikający z prądów wirowych. Symbole takich ustrojów wyglądają inaczej i raczej kojarzą się z cewkami i tarczą, a nie z magnesem trwałym w kształcie podkowy. Ustrój elektrodynamiczny z kolei ma dwie cewki: stałą i ruchomą, obie przewodzące prąd. Moment napędowy powstaje z oddziaływania pól magnetycznych tych cewek. Ten typ stosuje się do pomiaru mocy czynnej w prądzie zmiennym, bo pozwala na wektorowe „złożenie” prądów i napięcia. Symbol graficzny odwołuje się do dwóch cewek, a nie do magnesu trwałego, więc mylenie go z tym rysunkiem wynika raczej z ogólnego skojarzenia „magnes = elektromagnetyczny”. Jeżeli chodzi o określenie „elektromagnetyczny”, to jest ono trochę mylące, bo w praktyce prawie każdy ustrój przyrządu pomiarowego wykorzystuje zjawiska elektromagnetyczne. W klasycznym nazewnictwie ustrojem elektromagnetycznym nazywa się konstrukcje z ruchomym żelazkiem wciąganym w pole cewki. Tam symbole na schematach pokazują cewkę i element ferromagnetyczny, a nie magnes trwały. W omawianym rysunku widać wyraźnie kształt podkowy i prostokątny element wewnątrz – to typowy znak magnesu trwałego i cewki ruchomej, czyli układu magnetoelektrycznego. Z mojego doświadczenia typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś nie odróżnia „magnetoelektryczny” od „elektromagnetyczny” i traktuje je jak synonimy. W efekcie wybiera złą odpowiedź, choć intuicja o obecności pola magnetycznego jest poprawna. W testach i w praktyce serwisowej warto nauczyć się rozpoznawać te symbole z automatu, bo od typu ustroju zależą parametry pomiaru, dokładność, czułość na częstotliwość oraz przydatność w konkretnych obwodach statku powietrznego.