Prawidłowo – układ AHRS standardowo nie generuje informacji o ślizgu samolotu. AHRS (Attitude and Heading Reference System) to zintegrowany system odniesienia, który dostarcza przede wszystkim danych o orientacji przestrzennej statku powietrznego: pochyleniu (pitch), przechyleniu (roll) oraz kursie (heading). Robi to na podstawie zestawu trójosiowych żyroskopów, akcelerometrów i często magnetometrów, a następnie przetwarza te dane w komputerze inercyjnym. Dlatego informacje o pochyleniu, przechyleniu i kursie są klasycznym, podstawowym produktem AHRS i są wyświetlane na sztucznym horyzoncie oraz wskaźnikach kursu w systemach EFIS.Ślizg (czyli poślizg i skidding, slip/skid) to inna wielkość – związana z koordynacją zakrętu, a nie z samą orientacją przestrzenną. Do jego wskazywania używa się zazwyczaj oddzielnego czujnika bocznego przyspieszenia lub prostego wskaźnika typu „kulka” (inclinometer) wbudowanego np. w wskaźnik zakrętu i pochylenia, albo zintegrowanego w wyświetlaczu PFD jako wskaźnik koordynacji. Moim zdaniem w praktyce lotniczej warto pamiętać, że nawet w nowoczesnych kokpitach glass cockpit informacja o ślizgu jest często logicznie traktowana jako funkcja dodatkowa, a nie jako bezpośredni produkt AHRS, tylko np. modułu ADAHRS (połączenie AHRS z Air Data) lub osobnego sensora. W dokumentacji producentów (Garmin, Honeywell, Collins) jasno rozdziela się dane attitude/heading od danych slip/skid. Dobra praktyka w diagnostyce jest taka, że gdy „wariuje” horyzont, szukamy problemu w AHRS, a gdy znika lub jest nielogiczny wskaźnik ślizgu – częściej sprawdzamy czujnik bocznego przeciążenia, kalibrację lub warstwę integracji w systemie wyświetlania, a nie sam rdzeń AHRS.
Układ AHRS bywa mylony z takim „magicznie kompletnym” systemem, który dostarcza wszystkie możliwe parametry lotu. To jest dość częsty błąd, zwłaszcza gdy ktoś patrzy na nowoczesny PFD, gdzie wszystko jest ładnie zintegrowane na jednym ekranie. Warto więc oddzielić to, co jest funkcją samego AHRS, od tego, co jest funkcją całego systemu awionicznego. AHRS z definicji zapewnia informację o orientacji przestrzennej: pochyleniu (pitch), przechyleniu (roll) oraz kursie (heading). Te dane są generowane na bazie żyroskopów, akcelerometrów i magnetometrów, a potem filtrowane (np. filtr Kalmana) w komputerze inercyjnym. Dlatego odpowiedzi wskazujące, że AHRS nie generuje pochylenia, przechylenia lub kursu, wynikają po prostu z pomieszania pojęć – to właśnie są główne produkty układu AHRS, bez których nie miałby on sensu.Szlizg samolotu to już inny temat. Jest to informacja o tym, czy zakręt jest skoordynowany, czyli czy wektor przeciążenia przechodzi przez środek samolotu, czy „kulka ucieka na bok”. Do tego potrzebne jest boczne przyspieszenie i jego interpretacja, a nie tylko sama orientacja względem horyzontu i północy magnetycznej. W wielu nowoczesnych systemach glass cockpit wskaźnik ślizgu jest współwyświetlany w tym samym miejscu co dane z AHRS, przez co łatwo przyjąć założenie, że to wszystko „robi AHRS”. Ale od strony technicznej jest to zwykle osobny czujnik lub funkcja integrująca dane z innego modułu (np. ADAHRS albo dedykowany sensor przeciążenia bocznego), a nie podstawowa funkcja klasycznego AHRS. Typowy błąd myślowy polega więc na utożsamieniu ekranu PFD z jednym urządzeniem AHRS. Z mojego doświadczenia takie uproszczenie potem utrudnia diagnostykę usterek, bo szuka się problemu nie tam, gdzie faktycznie jest. Dlatego dobrze jest kojarzyć: pitch, roll, heading – tak, to domena AHRS; ślizg – to już osobny temat i osobne czujniki, nawet jeśli wszystko widać razem na jednym wyświetlaczu.