Układ roll damper z założenia pracuje w kanale przechylenia, czyli wokół osi podłużnej samolotu. Oś podłużna biegnie od nosa do ogona i ruch wokół niej nazywamy roll, przechyleniem. Właśnie te szybkie, często samowzbudne oscylacje przechylenia są tłumione przez automatyczny tłumik przechyłu. W praktyce jest to element systemu autopilota lub układu stabilizacji, który na podstawie sygnałów z żyroskopów / czujników kątowych generuje bardzo szybkie, drobne wychylenia lotek (czasem także spoilerów), żeby zbić niepożądane kołysanie samolotu. Moim zdaniem dobrze jest sobie to wyobrazić tak: pilot ustawia żądany kurs i przechylenie, a roll damper „wygładza” wszystkie drobne szarpnięcia i oscylacje, których człowiek nie byłby w stanie tak szybko skorygować ręcznie. W dużych samolotach komunikacyjnych to standard – bez roll dampera lot byłby mniej komfortowy, a obciążenia konstrukcji większe. W dokumentacji producentów (np. Boeing, Airbus) roll damper występuje jako część systemu Automatic Flight Control System (AFCS) i pracuje ciągle w tle, nawet przy ręcznym pilotażu, o ile jest włączony. Co ważne, roll damper działa w osi podłużnej, ale jego zadaniem jest też pośrednio ograniczanie zjawiska holendrowania, bo tłumi składową przechyłu w tym złożonym ruchu. Jednak sam kanał pracy układu to typowy „roll channel”. Dobra praktyka eksploatacyjna mówi, że niesprawny roll damper może być powodem ograniczeń operacyjnych – np. zakaz lotu w silnej turbulencji albo zredukowany zakres dopuszczalnych mas czy prędkości, bo samolot staje się bardziej „nerwowy” w przechyleniu. Dlatego technik awionik zawsze zwraca uwagę na poprawne działanie czujników przechyłu, serwomechanizmów lotek i logiki komputera, które razem tworzą efektywny roll damper.
W tym zagadnieniu łatwo się pomylić, bo ruchy samolotu wokół trzech osi są ze sobą powiązane i w praktyce rzadko występują całkiem „czysto” tylko w jednym kanale. Układ roll damper jednak z definicji działa w kanale przechylenia, czyli wokół osi podłużnej, a nie poprzecznej czy pionowej. Oś poprzeczna (pitch) biegnie mniej więcej od skrzydła do skrzydła i ruch wokół niej to pochylenie, kontrolowane głównie sterem wysokości. Jeżeli ktoś kojarzy tłumienie ruchów przód–tył nosa samolotu z roll damperem, to miesza po prostu kanał pitch z kanałem roll. Za tłumienie oscylacji w pochyleniu odpowiadają inne funkcje autopilota, np. pitch damper albo systemy stabilizacji podłużnej, często powiązane z trybami utrzymania prędkości czy kąta natarcia. Z kolei oś pionowa (yaw) to ruch odchylenia, kontrolowany sterem kierunku. Tu stosuje się yaw damper, czyli tłumik odchylenia. On jest typowo kojarzony z holendrowaniem, bo to zjawisko jest złożonym ruchem bocznym: samolot trochę „wężuje” kursem (yaw) i jednocześnie delikatnie przechyla się raz w jedną, raz w drugą stronę. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro holendrowanie wiąże się z przechyłem, to przypisuje się je wyłącznie roll damperowi. W praktyce w dużych samolotach to yaw damper jest kluczowy do wygaszenia holendrowania, a roll damper jedynie pomaga w kanale przechyłu, wygładzając ruchy lotek. Odpowiedź, że układ roll damper służy „do tłumienia ruchu typu holendrowanie”, jest więc zbyt uproszczona i myląca – to ruch zdominowany przez oś pionową i tłumiony głównie w kanale yaw. W dobrych praktykach projektowania i eksploatacji systemów awionicznych rozdziela się wyraźnie kanały: roll, pitch i yaw, każdy z własnymi tłumikami i algorytmami. Dzięki temu technik, patrząc w schemat systemu AFCS, dokładnie wie, który układ za co odpowiada, jakie czujniki są źródłem sygnału i jakie powierzchnie sterowe wykonują korekty. Pomieszanie osi poprzecznej, podłużnej i pionowej prowadzi potem do złego rozumienia objawów uszkodzeń – np. ktoś szuka usterki roll dampera, a faktycznie nie działa yaw damper i samolot ma problemy z boczną stabilnością. Dlatego tak ważne jest, żeby kojarzyć roll damper wyłącznie z tłumieniem ruchu wokół osi podłużnej.