Prawidłowa odpowiedź wynika wprost z prawa Ohma i z tego, jak są wpięte przyrządy pomiarowe. W tym obwodzie źródło o SEM E i z pewną rezystancją wewnętrzną zasila szeregowo połączone elementy, a woltomierz mierzy spadek napięcia na regulowanym oporniku R_x (na rysunku oznaczonym jako Rz). Amperomierz jest włączony w szereg z całym obwodem, więc mierzy prąd płynący przez wszystkie elementy. Jeśli zmniejszamy rezystancję R_x, to całkowita rezystancja obwodu maleje. Z prawa Ohma I = E / R_całk wynika, że przy stałym napięciu źródła prąd musi wzrosnąć. To właśnie obserwuje amperomierz – jego wskazanie rośnie. Jednocześnie napięcie na danym rezystorze opisuje zależność U_Rx = I · R_x. My zmniejszamy R_x, więc dla danego prądu spadek napięcia na tym oporniku maleje. Co prawda prąd rośnie, ale spadek rezystancji jest tu decydujący i w typowym zakresie regulacji powoduje spadek wskazania woltomierza. Moim zdaniem dobrze to widać w praktyce przy regulowanych obciążeniach w instalacjach lotniczych – np. gdy zmniejszamy rezystancję obciążenia grzejnego, rośnie prąd pobierany z magistrali pokładowej, a spadek napięcia na konkretnym elemencie może się zmniejszyć w zależności od konfiguracji obwodu. W serwisie awioniki pilnuje się takich zależności, bo przekroczenie dopuszczalnego prądu według standardów (np. MIL‑STD dla instalacji) może prowadzić do przegrzania przewodów czy zadziałania zabezpieczeń nadprądowych. Dlatego zrozumienie, że zmniejszenie rezystancji zwiększa prąd obwodu, a jednocześnie może obniżyć napięcie mierzone na danym elemencie, jest kluczowe przy diagnostyce i regulacji układów pomiarowych oraz przy kalibracji wskaźników napięcia i prądu w systemach pokładowych.
Rozbieżności w możliwych odpowiedziach biorą się głównie z mylenia zależności między prądem, napięciem i rezystancją a także z intuicji typu „jak coś zmniejszam, to wszystko maleje”. W obwodach prądu stałego tak to niestety nie działa. Mamy tutaj klasyczny obwód szeregowy: źródło napięcia o pewnej SEM, rezystancja obciążenia R_x oraz przyrządy pomiarowe, z których amperomierz jest włączony w szereg, a woltomierz tak, by mierzyć spadek napięcia na regulowanym oporniku. Gdy zmniejszamy rezystancję R_x, całkowita rezystancja obwodu maleje. Przy niezmienionym napięciu zasilania, zgodnie z prawem Ohma, prąd w obwodzie musi wzrosnąć. To jest fundament: I = E / R_całk. Jeżeli ktoś oczekuje, że wskazania amperomierza spadną, zakłada w praktyce, że napięcie źródła również się zmniejszy, ale w tym zadaniu przyjmujemy źródło idealne lub przynajmniej dostatecznie sztywne – standardowe założenie projektowe zgodne z dobrą praktyką w elektrotechnice i w instalacjach pokładowych. Drugi typ nieporozumienia dotyczy napięcia na R_x. Woltomierz nie mierzy „napięcia źródła”, tylko spadek napięcia na konkretnym rezystorze. Ten spadek opisuje związek U_Rx = I · R_x. Zmniejszamy R_x, więc sam czynnik rezystancji maleje. Co prawda prąd I rośnie, ale dla rozważanego układu i typowych zmian regulacyjnych efekt dominujący to spadek napięcia na tym rezystorze, a więc wskazanie woltomierza się zmniejsza. Częsty błąd polega na automatycznym myśleniu: „skoro prąd wzrósł, to i napięcie mierzone przez woltomierz musi wzrosnąć”. To jest prawdziwe tylko wtedy, gdy rezystancja badanego elementu jest stała. Tu właśnie ją zmieniamy, więc trzeba patrzeć na oba czynniki równania U = I·R. W praktyce pomiarowej w lotnictwie takie błędne intuicje potrafią prowadzić do złej interpretacji wyników testów obciążeniowych magistral pokładowych czy modułów awionicznych. Dlatego przy analizie obwodu dobrze jest zawsze wrócić do podstaw: jak są wpięte mierniki, co dokładnie mierzą i jak zmiana jednego parametru wpływa na całkowity prąd oraz rozkład napięć w układzie.