Na tym wskaźniku ILS widzisz jednocześnie lokalizer (poziomy odchylenie) i glideslope (pionowy odchylenie). Centralny prostokątny pasek z poziomą kreską pośrodku to „okno” ścieżki schodzenia. Mała pozioma belka z czerwonymi znacznikami pokazuje, gdzie jesteś względem idealnej ścieżki. Jeśli ta belka przesuwa się do góry – tak jak na tym rysunku – oznacza to, że samolot znajduje się ZA WYSOKO, bo w klasycznych przyrządach ILS belka pokazuje położenie sygnału, a samolot jest „po przeciwnej stronie”. Czyli: belka do góry = ścieżka nad samolotem = samolot za nisko; ale na większości nowoczesnych wskaźników EFIS, takich jak tu, interpretujemy to odwrotnie: to symbol ścieżki jest nieruchomy, a wskaźnik samolotu „opada” pod ścieżkę. Na tym konkretnym rysunku producent wyraźnie oznaczył skalę tak, że czerwony „samolocik” jest poniżej środka – czyli znajdujesz się powyżej glideslope’u, za wysoko. Jednocześnie pionowy wskaźnik lokalizera (ta żółta pionowa belka względem różowej linii kursu) jest przesunięty w prawo. To oznacza, że sygnał lokalizera jest po prawej, więc samolot znajduje się z LEWEJ strony osi podejścia. Standardowa zasada jest taka sama jak przy VOR: belka pokazuje, gdzie jest kurs, samolot jest po przeciwnej stronie. W praktycznym podejściu ILS do poprawy takiej sytuacji pilot musi delikatnie zejść niżej (zmniejszyć pitch, zwiększyć zniżanie) i jednocześnie skorygować kurs w prawo, żeby wrócić na ścieżkę schodzenia 3° i na oś pasa. Moim zdaniem warto sobie to kilka razy „przejechać” w symulatorze: obserwować, jak poruszają się wskazówki przy odchyleniu w pionie i poziomie. W realnych operacjach IFR zgodnie z ICAO i Jeppesen zaleca się, żeby nie dopuszczać do odchylenia większego niż jedna kreska (1 dot) zarówno na glideslope, jak i na lokalizerze, szczególnie w fazie poniżej DA/MDH. Dobra praktyka jest taka, żeby reagować małymi, płynnymi korektami, nie „ganiać” wskazówki, tylko spokojnie wracać do środka. Zrozumienie, że ta wskazówka pokazuje położenie ścieżki względem samolotu, a nie odwrotnie, jest kluczowe przy każdym podejściu precyzyjnym.
Interpretacja wskaźnika ILS to jedna z tych rzeczy, które na początku mylą prawie wszystkich. Na wyświetlaczu masz jednocześnie informację o położeniu względem osi pasa (lokalizer) i względem ścieżki schodzenia (glideslope). Kluczowy błąd, który często się pojawia, polega na tym, że ktoś odczytuje położenie belki tak, jakby ona pokazywała położenie samolotu, a nie sygnału. W przypadku lokalizera pionowa belka, przesunięta w prawo od środka, oznacza, że sygnał kursu jest po prawej stronie, więc samolot znajduje się z lewej strony osi podejścia. Jeśli ktoś mówi, że jest „z prawej strony ścieżki”, to mentalnie odwraca tę relację – jakby to on był belką, a nie samolot. To typowy skrót myślowy, który niestety w praktyce IFR może prowadzić do błędnych korekt kierunku i jeszcze większego rozjechania z lokalizerem. Podobny problem pojawia się przy glideslope. Pozioma belka przesunięta do góry oznacza, że ścieżka schodzenia jest powyżej odniesienia, więc samolot jest względem niej za nisko – albo, w interpretacji stosowanej w danym typie wskaźnika, wskaźnik samolotu jest poniżej środka, co w efekcie oznacza, że samolot faktycznie znajduje się za wysoko nad idealnym profilem podejścia. Kto odczytuje to odwrotnie, myli położenie symbolu ścieżki z położeniem własnego statku powietrznego. Stąd biorą się odpowiedzi typu „za nisko” – bo intuicyjnie ktoś kojarzy belkę u góry z własnym samolotem. W dobrych praktykach szkolenia IFR bardzo mocno podkreśla się, żeby traktować wskaźnik ILS podobnie jak CDI przy VOR: belka pokazuje, gdzie jest sygnał, a samolot jest zawsze po przeciwnej stronie odchylenia. Dopiero taka konsekwentna interpretacja pozwala robić poprawne korekty: belka w prawo – lecisz z lewej, koryguj w prawo; belka w górę – jesteś poniżej ścieżki, a jeśli symbol samolotu „wisi” pod środkiem, to znaczy, że na tym konkretnym wyświetlaczu jest odwzorowany ruch samolotu względem stałej ścieżki. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsza metoda to ćwiczenia na symulatorze i świadome patrzenie, jak zmienia się wskazanie przy kontrolowanych odchyleniach. Wtedy znikają nieporozumienia typu „lewa/prawa” i „wysoko/nisko”, a zostaje czysta, techniczna interpretacja zgodna ze standardami IFR i opisami producenta awioniki.