Pracownik wykonujący spawanie elektryczne został wyposażony w odzież ochronną oraz środki osobistego zabezpieczenia. W tym samym pomieszczeniu ślusarz skarży się na dolegliwości oczu. Co powinien zalecić pracownik służby BHP?
Zalecenie dotyczące użycia parawanu do oddzielania stanowisk pracy w odpowiedzi na skargi ślusarza na bóle oczu jest jak najbardziej sensowne. Parawan to taka fizyczna bariera, która pomaga ograniczyć kontakt z niebezpiecznymi rzeczami, jak iskry czy światło z procesu spawania. Gdy pracownicy robią różne rzeczy w tej samej przestrzeni, ważne jest, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. W budownictwie czy w branży metalowej to bardzo popularne rozwiązanie, bo ryzyko uszkodzenia zdrowia jest tam dość wysokie. Z tego co wiem, normy takie jak PN-EN 614-1 mówią, że powinniśmy najpierw sięgać po środki ochrony zbiorowej, które działają lepiej niż te osobiste. Jak się weźmie pod uwagę nowoczesne technologie, to można nawet dodać do parawanów różne osłony, które jeszcze bardziej chronią przed szkodliwym światłem.
Użycie okularów ochronnych przez drugiego pracownika nie rozwiązuje głównego problemu, jakim jest jego bliskość do spawania i narażenie na szkodliwe promieniowanie oraz iskry. Te okulary chronią wzrok, ale nie rozwiązują podstawowej kwestii, która polega na tym, że on po prostu jest za blisko. Lepiej byłoby wprowadzić parawan, który oddzieli stanowiska. Pomysł z tarczą też przecież nie ma sensu, bo ona w sumie chroni konkretne rzeczy, a nie separuje miejsca pracy. Przyłbice mogą dawać jakiś poziom ochrony, ale to nie wystarczy, żeby zlikwidować skutki promieniowania, zwłaszcza, że ludzie są w pobliżu spawania. Wydaje mi się, że błędem było założenie, że wystarczą środki osobiste, gdy źródło zagrożenia jest w otoczeniu pracy. Zgodnie z zasadami BHP, najpierw powinno się stosować środki ochrony zbiorowej, tak jak parawany, bo one lepiej chronią wszystkich pracowników w danym miejscu.