Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik budowy dróg
  3. BUD.13
  4. Pytanie

Kwalifikacja: BUD.13 - Eksploatacja maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych

Zawód: Technik budowy dróg

Kategorie: Maszyny i urządzenia Nawierzchnie drogowe Odwadnianie i odwodnienia

Które urządzenie odwadniające nawierzchni należy stosować w terenach zabudowanych nieskanalizowanych w przypadku braku przestrzeni na wykonanie rowów otwartych?

Rów zamknięty to rozwiązanie, które naprawdę dobrze sprawdza się w terenach zabudowanych, zwłaszcza tam, gdzie nie da się wykonać klasycznych rowów otwartych przez brak miejsca. Moim zdaniem, to taka trochę złota średnia, kiedy musisz pogodzić odprowadzanie wód opadowych z ograniczoną przestrzenią – typowa sytuacja przy węższych uliczkach, gęstej infrastrukturze czy zabudowie szeregowej. Rów zamknięty, najczęściej wykonany z prefabrykowanych elementów betonowych lub rur, ukrywa się pod powierzchnią terenu, więc nie zabiera miejsca, które możesz przeznaczyć na chodnik czy pas zieleni. Co ważne, takie rozwiązanie jest zgodne z wytycznymi zarówno polskich norm drogowych, jak i wytycznych technicznych GDDKiA. Stosuje się je nie tylko w nowych inwestycjach, ale i przy modernizacjach, gdzie często nie ma szans na wykopanie szerokiego rowu. Do tego, rów zamknięty pomaga zachować estetykę ulicy i poprawia bezpieczeństwo – nie ma ryzyka, że ktoś wpadnie do rowu. No i jeszcze jedna rzecz – łatwo podłączyć taki rów do istniejących systemów kanalizacji deszczowej, jeśli tylko pojawi się taka możliwość w przyszłości. Z mojego doświadczenia wynika, że to rozwiązanie jest nie tylko praktyczne, ale też dosyć uniwersalne – stosowane od małych uliczek osiedlowych aż po większe arterie miejskie.
Temat odwadniania nawierzchni w zabudowie naprawdę potrafi sprawić trudność, głównie przez ograniczoną ilość miejsca i konieczność pogodzenia różnych funkcji przestrzeni. Wiele osób odruchowo myśli, że ściek otwarty sprawdzi się zawsze, bo przecież to popularny sposób na odprowadzenie wody przy krawędziach jezdni. Jednak w praktyce ścieki otwarte wymagają odpowiednio dużo miejsca i nie rozwiązują problemu, gdy nie ma przestrzeni na wykonanie ciągłych, odkrytych kanałów. Ich stosowanie w wąskich ulicach czy w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszych jest po prostu niepraktyczne, a czasami wręcz niebezpieczne. Podobnie z muldą przydrożną – to rozwiązanie typowe dla terenów pozamiejskich i dróg o łagodnych przekrojach poprzecznych, gdzie można sobie pozwolić na rozległe strefy zieleni. W zabudowie takiej przestrzeni zwykle po prostu nie ma, nie wspominając już o utrudnieniach w utrzymaniu muld przy dużym natężeniu ruchu miejskiego. Często ludzie mylą też rów odprowadzający z rowem zamkniętym. Rów odprowadzający to jednak najczęściej klasyczny, otwarty przekop przy drodze, który wymaga szerokiego pasa terenu i nie nadaje się do zabudowy miejskiej. Takie rowy są dobre, gdy mamy dużą przestrzeń – np. przy drogach wiejskich, ale w mieście się po prostu nie sprawdzają. Stosowanie urządzeń powierzchniowych zamiast zamkniętych prowadzi do konfliktów z infrastrukturą podziemną i jest niezgodne z zasadami projektowania odwodnień dla terenów zabudowanych. Moim zdaniem, największym błędem jest myślenie, że dowolny system odprowadzi wodę byle gdzie – w rzeczywistości dobór sposobu zależy od uwarunkowań przestrzennych, a rów zamknięty jest optymalnym i najczęściej zalecanym rozwiązaniem w sytuacji braku miejsca. Tak podpowiadają nie tylko normy, ale i praktyka inżynierska.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.