Odpowiedź 150m jest jak najbardziej trafna. Wiesz, że znaki ostrzegawcze mają być umieszczane w odpowiedniej odległości od miejsc robót, żeby kierowcy mieli czas na reakcję? Zgodnie z normami, na drogach z prędkością powyżej 60 km/h, powinno być to minimum 150 metrów. To naprawdę ważne, bo pomaga zwiększyć bezpieczeństwo dla wszystkich: zarówno pracowników, jak i kierowców. Na szybkich drogach, gdzie prędkości są większe, taki odstęp daje szansę na lepsze dostosowanie prędkości i uważniejsze patrzenie na sytuację. Więc stosując się do tych zasad, nie tylko trzymamy się przepisów, ale też pomagamy zmniejszyć ryzyko wypadków w miejscach, gdzie są roboty drogowe.
Jeśli wybrałeś inną odległość jak 60m, 90m czy nawet 240m, to widać, że nie do końca rozumiesz, jak powinny być ustawiane znaki w rejonie robót drogowych. Ustawienie znaku ostrzegawczego bliżej niż 150m może być niebezpieczne, bo kierowcy nie mają wystarczająco dużo czasu, żeby zareagować. Na przykład, przy 60m, kierowcy jadący szybko mogą nie zdążyć na czas, co może prowadzić do wypadku. Z drugiej strony, 240m to już przesada, i może to wprowadzać zamieszanie, bo kierowcy mogą się gubić w informacjach o pracy drogowej. Ważne, żeby znaki były dobrze widoczne, bo to wpływa na bezpieczeństwo na drodze. Jeśli masz wrażenie, że to nie jest takie istotne, to warto zwrócić na to uwagę, bo dobre zrozumienie zasad naprawdę pomaga w bezpiecznym poruszaniu się po drogach.