Wybrałeś odpowiedź, która idealnie oddaje realia montażu obróbek ogniomurów. Obróbki tego typu wykonuje się z blachy płaskiej, stalowej ocynkowanej o grubości 0,5 do 0,6 mm – taka grubość zapewnia odpowiednią sztywność i trwałość, a jednocześnie pozwala na łatwe formowanie i dostosowanie do kształtu ogniomuru. Blacha o tej grubości jest wystarczająco wytrzymała na typowe warunki atmosferyczne i nie ulega szybkiemu odkształceniu przy montażu, co jest naprawdę ważne. Moim zdaniem, jeśli ktoś chce zrobić to profesjonalnie – nie ma sensu kombinować z grubościami powyżej 1 mm, bo robi się wtedy niepotrzebnie sztywna i mniej wygodna w obróbce. Z praktyki wynika, że blacha 0,5–0,6 mm to taki złoty środek – łatwo ją wygiąć, dobrze się ją mocuje do podłoża, a przy odpowiednim zabezpieczeniu antykorozyjnym (czyli cynkowaniu ogniowemu) spokojnie wytrzyma nawet kilkanaście lat. Tego typu rozwiązania są też zalecane przez większość producentów systemów dachowych – warto zajrzeć do katalogów np. Blachotrapez czy Pruszyński, gdzie podają właśnie takie parametry dla obróbek ogniomurów. Z mojego doświadczenia wynika, że cieńsza blacha szybciej się odkształca, a grubsza to już przerost formy nad treścią. W skrócie: dobra stal ocynkowana, 0,5–0,6 mm, to po prostu standard branżowy, który się sprawdza w codziennej pracy.
Wiele osób myli się, sądząc, że do obróbki ogniomuru powinna być używana grubsza blacha – na przykład 1,0 do 2,0 mm – albo że lepsza będzie blacha falista. To takie myślenie, które wynika z przekonania, że „im grubsze, tym lepsze” albo że profilowanie (falista faktura) poprawi sztywność i trwałość. Jednak w praktyce budowlanej, a zwłaszcza w kontekście obróbek ogniomurów, kluczowe są zupełnie inne aspekty. Po pierwsze, blacha o grubości 1,0–2,0 mm jest za sztywna do takich zastosowań – trudno ją przycinać, wyginać, a przy montażu na murze mogą powstawać naprężenia prowadzące do nieszczelności lub nawet pęknięcia zaprawy. Taką grubość stosuje się raczej do elementów konstrukcyjnych albo tam, gdzie rzeczywiście wymagana jest ogromna wytrzymałość, co przy ogniomurach jest po prostu przesadą. Z kolei blacha falista – niezależnie od grubości – nadaje się do pokryć dachowych, nie do wykonywania precyzyjnych obróbek. Profil falisty utrudnia dokładne dopasowanie obróbki do kształtu ogniomuru, zwłaszcza przy łączeniach i narożach, gdzie szczelność jest kluczowa. Typowa obróbka ogniomuru powinna być gładka, by łatwo spływała po niej woda i żeby nie było miejsc zatrzymywania się zanieczyszczeń czy lodu. Wybierając blachę płaską o grubości 0,5–0,6 mm, zapewniamy sobie optymalną równowagę między sztywnością a elastycznością oraz łatwość montażu. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele problemów na budowie (na przykład przecieki, odspajanie się obróbek albo tzw. „falowanie blachy”) bierze się właśnie z niewłaściwego doboru materiału – często zbyt grubego lub źle wyprofilowanego. Branżowe standardy, takie jak wytyczne ITB czy zalecenia producentów blach, jednoznacznie wskazują na płaską ocynkowaną blachę o tej właśnie grubości, więc warto się tego trzymać. Jeśli ktoś wybierze inne rozwiązanie, ryzykuje nie tylko estetyką, ale też funkcjonalnością i trwałością całego zabezpieczenia ogniomuru.