Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik dekarstwa
  3. BUD.03
  4. Pytanie

Kwalifikacja: BUD.03 - Wykonywanie robót dekarsko-blacharskich

Zawód: Technik dekarstwa

Kategorie: Obróbki blacharskie Konstrukcje dachowe

Kołnierz uszczelniający znajdujący się wokół okna dachowego mocuje się

Kołnierz uszczelniający zawsze mocuje się po zakończeniu montażu okna dachowego i to wcale nie jest przypadek. Chodzi przede wszystkim o szczelność i trwałość całego systemu. Najpierw musisz prawidłowo osadzić i ustabilizować ramę okna w konstrukcji dachu, bo tylko wtedy dokładnie widzisz, gdzie wypadają wszystkie krawędzie, czy jest równo oraz czy występują jakieś minimalne przesunięcia względem łat i kontrłat. Dopiero mając gotowe okno, można dobrać i właściwie przyłożyć kołnierz, który musi idealnie przylegać do ramy oraz powierzchni dachu. Robienie tego wcześniej lub równolegle zwykle kończy się nieszczelnościami albo kolizjami z elementami konstrukcji. Z doświadczenia wiem, że najwięcej problemów z przeciekami pojawia się tam, gdzie ktoś próbował „zaoszczędzić czas” i zamontować kołnierz wcześniej, przed pełnym dopasowaniem okna. Producenci okien dachowych typu Velux czy Fakro bardzo podkreślają, żeby najpierw zamontować okno zgodnie z instrukcją, a dopiero potem zająć się kołnierzem. Takie podejście jest zgodne z zasadami sztuki budowlanej i normami dekarskimi. Kołnierz montuje się na końcu, bo musi on zabezpieczyć całą szczelinę wokół okna, a przy tym nie może być pod nim żadnych luzów czy fałd materiału. W praktyce pozwala to uniknąć przecieków, zawiewania wody czy śniegu pod pokrycie dachu. No i co ciekawe, ten etap to też moment, kiedy można sprawdzić jeszcze raz, czy wszystko jest odpowiednio zamocowane i nie ma miejsc, przez które mogłaby przenikać wilgoć.
Wiele osób myśli, że montaż kołnierza uszczelniającego wokół okna dachowego można robić od razu, jeszcze zanim skończymy mocować okno, albo nawet podczas montażu kontrłat. To dość częsty błąd, zwłaszcza u początkujących dekarzy, którzy chcą trochę przyspieszyć pracę albo nie do końca rozumieją, dlaczego kolejność etapów jest taka ważna. Jeśli kołnierz założy się przed zamocowaniem okna, praktycznie nie da się później precyzyjnie dopasować jego uszczelnień do konkretnego układu ramy i powierzchni pokrycia dachowego. Moim zdaniem to proszenie się o nieszczelności – bo wtedy niewielkie przesunięcia ramy okna, które są praktycznie nieuniknione w trakcie montażu, mogą sprawić, że wokół kołnierza powstaną luki lub zagniecenia. Montaż w trakcie osadzania okna też nie daje dobrych rezultatów – trudno kontrolować wszystkie parametry na raz, a pokrycie kołnierzem ramy, która jeszcze nie jest stabilna, to poważne ryzyko. Co do montażu kołnierza razem z kontrłatami – to już zupełne pomieszanie kolejności, bo kontrłaty mają zupełnie inną funkcję, odpowiadają za wentylację i podtrzymanie pokrycia, a nie szczelność okna. Kołnierz zawsze idzie na sam koniec, bo wtedy dokładnie zakrywa wszystkie szczeliny i zapewnia prawidłową współpracę z pokryciem dachowym oraz systemami odprowadzania wody. Praktyka na budowie pokazuje, że odwracanie tej kolejności to wręcz zaproszenie dla przecieków i późniejszych poprawek. Producenci oraz instrukcje montażu jednoznacznie podkreślają, by kołnierz montować dopiero po zamocowaniu i wypoziomowaniu okna. Tak właśnie robią fachowcy, którzy chcą unikać reklamacji i problemów z izolacją.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.