Prawidłowa odpowiedź „zębów siecznych i kłów” dobrze trafia w to, o co chodzi w tzw. cesze kąta według Mühlreitera. Ta cecha dotyczy sposobu, w jaki brzegi sieczne zębów przednich górnych ustawiają się względem siebie, patrząc od strony wargowej. W praktyce opisuje ona przebieg linii kła, czyli przejście od zębów siecznych do kła – czy tworzy się wyraźny „kąt”, jak jest on nachylony i jak kształtuje się estetyczny łuk zębowy. Mühlreiter wyróżnia kilka cech (m.in. cecha krzywizny, cecha kąta, cecha układu korzeni), które pomagają w orientacji przy ustawianiu zębów sztucznych oraz przy identyfikacji zębów w anatomii stomatologicznej. Cecha kąta nie dotyczy osobno tylko siekaczy ani osobno tylko kłów, bo sama jej istota polega na analizie przejścia między tymi grupami – czyli właśnie na relacji siekacze–kły. W technice dentystycznej ma to duże znaczenie przy ustawianiu zębów w protezach całkowitych: technik, ustawiając górne siekacze i kły na wosku, powinien kontrolować, czy linia od siekacza bocznego do kła tworzy prawidłowy kąt zgodny z zasadami Mühlreitera, tak aby łuk był harmonijny, a kły nie „wystrzelały” z szeregu ani nie były za bardzo cofnięte. Podobnie przy rekonstrukcjach estetycznych w odcinku przednim lekarz i technik korzystają z tych zasad, żeby odtworzyć naturalny przebieg łuku zębowego. Moim zdaniem, znajomość cechy kąta bardzo pomaga też „na oko” ocenić, czy ustawienie zębów przednich jest naturalne: jeśli relacja siekaczy do kłów jest zaburzona, od razu widać sztuczność uśmiechu albo nienaturalne „załamanie” łuku.
W tym pytaniu łatwo złapać się na skróty myślowe, bo nazwa „cecha kąta” brzmi trochę jak coś, co mogłoby dotyczyć tylko pojedynczego zęba, na przykład kła albo siekacza. W rzeczywistości w klasycznym ujęciu Mühlreitera cecha kąta odnosi się do relacji między zębami siecznymi a kłami górnymi, czyli do sposobu, w jaki linia brzegu siecznego przechodzi z siekaczy na kły. Błąd polega na tym, że zawęża się zagadnienie do jednej grupy zębów, zamiast patrzeć na cały odcinek przedni jako na układ. Kiedy ktoś zaznacza odpowiedź, że chodzi tylko o kły, zwykle kieruje się skojarzeniem, że to właśnie kły tworzą „kąt” łuku i są takim charakterystycznym punktem przejściowym. To prawda, że kły są kluczowe dla estetyki i prowadzenia kłowego, ale Mühlreiter nie analizuje ich w oderwaniu od siekaczy – interesuje go cała linia od siekacza przyśrodkowego, przez boczny, aż po kła. Podobnie odpowiedź, że jest to tylko sprawa siekaczy, wynika często z mylenia cechy kąta z bardziej ogólnym opisem kształtu brzegu siecznego lub tzw. cechy krzywizny łuku. Siekacze same w sobie nie tworzą tego charakterystycznego „załamania” linii, dopiero w połączeniu z kłem widać wyraźny kąt. Z kolei uogólnienie na „zęby przednie i boczne” rozmywa sens tej cechy. Trzonowce i przedtrzonowce nie są brane pod uwagę w definicji cech Mühlreitera w takim kontekście, bo tam interesuje nas głównie odcinek estetyczny, a nie cała linia łuku aż do zębów bocznych. W praktyce technik, który przy ustawianiu zębów w protezie całkowitej próbuje „rozciągnąć” tę zasadę na cały łuk, będzie miał problem z harmonijnym przejściem w odcinku przednim, bo cecha kąta ma mu precyzyjnie podpowiedzieć właśnie, jak ustawić górne siekacze względem kłów. Dlatego tak ważne jest, żeby kojarzyć cechę kąta ściśle z grupą siekaczy i kłów – wtedy anatomia zębów i zasady ustawiania zębów sztucznych przestają być zbiorem luźnych reguł, a zaczynają się układać w spójny system.