W protezach szkieletowych kanały odlewnicze są zwykle dość masywne i twarde, bo wykonane ze stopów metali o wysokiej wytrzymałości (chromokobalt, czasem chromonikiel). Dlatego do ich obcinania podczas obróbki mechanicznej stosuje się tarcze zbrojone włóknem węglowym. Takie tarcze mają wzmocnioną strukturę, są sztywne, odporne na pękanie i bardzo dobrze przenoszą obciążenia boczne, które pojawiają się przy odcinaniu grubych kanałów odlewniczych od konstrukcji szkieletu. Moim zdaniem to jest po prostu najbardziej bezpieczne i przewidywalne narzędzie do tego etapu pracy. W pracowni technicznej taka tarcza pozwala precyzyjnie „odciąć” kanał jak najbliżej powierzchni szkieletu, bez ryzyka uszkodzenia klamer, elementów podparcia czy siatki pod przęsłem. Dobre praktyki mówią, żeby pracować przy odpowiednich obrotach, stabilnie trzymać odlew i prowadzić tarczę zdecydowanym, ale kontrolowanym ruchem, bez nadmiernego dociskania – wtedy mniej przegrzewamy metal i narzędzie zużywa się wolniej. Warto też pamiętać, że po samym odcięciu kanału odlewniczego dalsze wyrównanie i wyprowadzenie powierzchni robi się już innymi narzędziami: frezami węglikowymi, kamieniami ściernymi, a na końcu gumkami polerskimi. Tarcza zbrojona to etap „ciężkiej roboty”, czyli zgrubnego rozdzielenia odlewu, a nie wykończenia powierzchni. W wielu podręcznikach z techniki dentystycznej jest to podkreślane jako standard postępowania przy protezach szkieletowych – najpierw tarcza zbrojona do odcięcia kanałów, dopiero potem kolejne, delikatniejsze etapy opracowania.
W obróbce mechanicznej protez szkieletowych bardzo łatwo pomylić narzędzia używane do zgrubnego cięcia z tymi, które służą do wykańczania i polerowania. Kanały odlewnicze to masywne przewody doprowadzające metal podczas odlewania, które po odlaniu trzeba zdecydowanie odciąć od konstrukcji. Do tego potrzebne jest narzędzie tnące o dużej wytrzymałości i sztywności, a nie tylko ścierne czy polerujące. Kamienie karborundowe świetnie sprawdzają się przy szlifowaniu, modelowaniu powierzchni stopów Co-Cr czy stali, ale pracują głównie przez ścieranie, nie przez cięcie w sensie odcinania grubych przekrojów. Próba „obcięcia” kanału takim kamieniem powoduje przegrzewanie, szybkie zużycie kamienia i małą kontrolę nad linią cięcia, można też łatwo uszkodzić cienkie elementy szkieletu. Gumki z drobinami diamentowymi są typowym narzędziem do wygładzania i wstępnego polerowania metalu po wcześniejszym opracowaniu frezami czy tarczami. One są za miękkie i zbyt delikatne, żeby skutecznie przeciąć kanał odlewniczy, zużyją się błyskawicznie i w praktyce nic sensownego nie odetną. Podobnie separatory z nasypem diamentowym są projektowane raczej do cięcia ceramiki, akrylu, czasem drobnych korekt w metalu, ale przy cienkich przekrojach i precyzyjnych nacięciach. W protezach szkieletowych kanał odlewniczy jest na tyle gruby i twardy, że taki separator pracowałby bardzo nieefektywnie i z dużym ryzykiem przegrzania lub pęknięcia. Typowym błędem myślowym jest tu założenie, że „skoro coś ma diament albo jest ścierne, to nada się do wszystkiego”. W praktyce technicznej narzędzia dobiera się nie tylko po rodzaju materiału, ale też po charakterze pracy: zgrubne odcinanie wymaga tarcz zbrojonych (włóknem węglowym lub szklanym), a dopiero później wchodzi się w kamienie, frezy wykańczające i gumki polerskie. Takie podejście jest zgodne z podręcznikami z odlewnictwa protetycznego i po prostu ułatwia bezpieczne opracowanie szkieletu bez jego osłabienia.