Do usuwania masy osłaniającej z metalowego odlewu protezy szkieletowej stosuje się piasek korundowy o większej granulacji, standardowo właśnie około 250 μm. Taka wielkość ziarna daje wystarczającą energię kinetyczną, żeby skutecznie „zbić” i odkruszyć masę osłaniającą przylegającą do szkieletu, a jednocześnie nie jest jeszcze na tyle agresywna, żeby w normalnych warunkach roboczych głęboko porysować czy zdeformować metalowy szkielet. W praktyce technicznej przy odlewaniu protez szkieletowych najpierw używa się grubszego ścierniwa (właśnie 250 μm) do obróbki zgrubnej – usunięcia masy osłaniającej, resztek reakcyjnych z powierzchni odlewu, oczyszczenia z kanałów wlewowych. Dopiero potem przechodzi się na drobniejsze ścierniwo (np. 110–150 μm) do wygładzania, matowienia pod pokrycia akrylowe czy do przygotowania powierzchni pod łączenie z elementami z tworzyw. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: grubsze ziarno – praca zgrubna, usuwanie masy osłaniającej i twardych resztek; drobniejsze ziarno – wykończenie, przygotowanie powierzchni pod dalsze etapy technologiczne. W większości pracowni protetycznych, zgodnie z dobrą praktyką, piaskowanie wstępne szkieletów metalowych prowadzi się ciśnieniem rzędu 4–6 bar, właśnie piaskiem korundowym ok. 250 μm, a dopiero wykańczające etapy piaskuje się drobniejszym ścierniwem przy nieco niższym ciśnieniu. Takie postępowanie zmniejsza ryzyko pozostawienia niedoczyszczonych fragmentów masy osłaniającej, które później mogłyby zaburzać przyleganie protezy, powodować punkty ucisku lub korozję szczelinową.
Wielkość ziarna piasku korundowego w piaskarce to nie jest detal kosmetyczny, tylko kluczowy parametr technologiczny. Masę osłaniającą po odlaniu protezy szkieletowej trzeba usunąć skutecznie i w miarę szybko, bo zwykle ta masa jest mocno związana z powierzchnią metalu i tworzy twardą, szorstką powłokę. Jeżeli użyje się zbyt drobnego ziarna, na przykład w okolicach 110 czy 150 μm, strumień ścierniwa jest po prostu za „miękki” do obróbki zgrubnej. Taki proszek świetnie sprawdza się przy matowieniu powierzchni przed nałożeniem akrylu, przy delikatnym oczyszczaniu retencji czy przygotowaniu pod połączenia klejone, ale do pierwszego etapu oczyszczania odlewu będzie zwyczajnie mało wydajny. Trzeba wtedy pracować dłużej, rośnie zużycie materiału i czasu, a i tak często zostają resztki masy osłaniającej w zagłębieniach lub przy krawędziach klamer. Z kolei ziarno w okolicach 210 μm jest już bliżej zakresu roboczego, ale w praktyce standardem dla usuwania masy osłaniającej w przypadkach protez szkieletowych jest jeszcze grubsze ścierniwo, około 250 μm. Taka granulacja zapewnia odpowiednią agresywność obróbki zgrubnej przy typowych ciśnieniach w piaskarce, zgodnie z zaleceniami większości producentów mas osłaniających i ścierniw. Częsty błąd myślowy polega na tym, że technik boi się większego ziarna, „żeby nie porysować odlewu”, i od razu sięga po drobne ścierniwo. W efekcie piaskuje długo, powierzchnia niby wygląda czysto, ale w mikroszczelinach i podcieniach zostają fragmenty masy, które później mogą zaburzać osadzenie protezy na modelu albo utrudniać dokładne dopasowanie w jamie ustnej. Prawidłowe podejście to obróbka dwuetapowa: najpierw grubsze ziarno, około 250 μm, do usunięcia masy osłaniającej i zanieczyszczeń po odlewie, a dopiero potem drobniejsze ścierniwo do wyrównania, wygładzenia i przygotowania powierzchni pod dalsze etapy technologiczne. Z mojego doświadczenia warto trzymać się tych zakresów, bo są one zgodne z powszechnie przyjętymi standardami pracowni protetycznych i dają powtarzalne, przewidywalne efekty.