Wybranie odpowiedzi o dużej wytrzymałości i łatwości wykonania naprawy dobrze oddaje podstawową cechę epitez twarzy wykonanych z materiałów sztywnych. W praktyce technicznej chodzi tu głównie o tworzywa akrylowe, kompozyty, czasem różne żywice epoksydowe czy poliamidy o podwyższonej sztywności. Materiały te mają wysoką odporność mechaniczna na pękanie, ścieranie i odkształcenia trwałe, dzięki czemu epiteza może być stabilna wymiarowo przez dłuższy czas, nawet przy częstym zdejmowaniu, czyszczeniu czy przypadkowych urazach. Z mojego doświadczenia w pracowni protetycznej, przy epitezach sztywnych bardzo docenia się też możliwość stosunkowo prostej naprawy: dodanie akrylu, podklejenie, sklejenie pęknięcia, rekonstrukcja fragmentu ucha czy skrzydełka nosa jest technicznie przewidywalna, można ją zrobić w standardowym cyklu laboratoryjnym, często nawet bez konieczności całkowitego wykonywania nowej epitezy. Jest to zgodne z ogólnymi zasadami materiałoznawstwa w protetyce – im bardziej sztywny i jednorodny materiał, tym łatwiej kontrolować jego obróbkę mechaniczną (szlifowanie, polerowanie, wiercenie) oraz proces chemicznego łączenia przy naprawach. W standardach dobrej praktyki zaleca się, żeby przy dużych ubytkach tkanek twarzy, wymagających częstszych korekt, rozważać właśnie takie materiały, bo naprawa lub modyfikacja w obrębie krawędzi, zaczepów czy elementów retencyjnych jest powtarzalna i przewidywalna. Oczywiście trzeba pamiętać, że sztywne epitezy mają swoje ograniczenia estetyczne i funkcjonalne, ale jeśli chodzi o trwałość i serwisowanie, wypadają naprawdę korzystnie.
W przypadku epitez twarzy bardzo łatwo przenieść na nie myślenie znane z klasycznych protez akrylowych czy z nowoczesnych silikonów medycznych i stąd biorą się nieporozumienia. Materiały sztywne rzeczywiście mogą być dość obojętne chemicznie i w dużej mierze biokompatybilne, ale nie jest to ich cecha wyróżniająca w porównaniu z materiałami elastycznymi. Współczesne silikony medyczne, stosowane powszechnie do epitez uszu, nosa czy policzka, są również bardzo dobrze tolerowane przez tkanki, mają wysoką biozgodność i minimalną reaktywność chemiczną, a przy tym zachowują sprężystość. Dlatego mówienie, że to właśnie sztywne epitezy szczególnie wyróżniają się biokompatybilnością, trochę mija się z realiami klinicznymi. Często spotyka się też przekonanie, że sztywne tworzywa są bardziej narażone na przebarwienia i zniekształcenia od warunków atmosferycznych. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: to elastyczne silikony, pod wpływem UV, potu, łoju skórnego i kosmetyków pacjenta, szybciej tracą barwę i właściwości mechaniczne. Sztywne akryle i kompozyty, szczególnie dobrej jakości, są dużo stabilniejsze kolorystycznie, a ich kształt pozostaje praktycznie niezmienny, o ile nie dojdzie do mechanicznego uszkodzenia. Kolejny typowy błąd myślowy to zakładanie, że materiał sztywny zapewni bardzo dobre dopasowanie do tkanek i będzie „współgrał” z ruchem mimicznym. To niestety życzeniowe myślenie. Sztywna epiteza nie podąża za dynamicznymi ruchami mięśni twarzy, tylko leży bardziej jak skorupa; dopasowanie może być poprawne statycznie, ale przy uśmiechu, mowie czy żuciu pojawiają się odstawania, przeskoki, a czasem nawet ucisk miejscowy. Dlatego w nowoczesnych zaleceniach, dla okolic bardzo ruchomych (np. okolica ust, policzka), preferuje się epitezy z materiałów elastycznych, które lepiej imitują naturalną pracę tkanek miękkich. Sztywne materiały wybiera się świadomie tam, gdzie priorytetem jest wytrzymałość i łatwość naprawy, a nie maksymalne odwzorowanie ruchów mimicznych czy najwyższy możliwy komfort biomechaniczny.