Na rysunku widać położenie żuchwy, w którym zęby nie są silnie dociśnięte, a między łukami zębowymi pozostaje niewielka szpara pionowa – tzw. szpara spoczynkowa. Kłykcie żuchwy znajdują się wtedy w położeniu równowagi mięśniowej, a mięśnie żucia pracują minimalnie, tylko podtrzymują żuchwę. To jest właśnie fizjologiczne położenie spoczynkowe żuchwy. W tym ustawieniu nie ma zaciskania zębów, nie ma maksymalnego zaguzkowania, a pacjent jest rozluźniony. W praktyce technika dentystyczna to pojęcie jest kluczowe np. przy wyznaczaniu wysokości zwarcia w protezach całkowitych – najpierw wyznacza się położenie spoczynkowe, a dopiero potem oblicza się i ustala wysokość zwarcia centralnego, zostawiając fizjologiczną szparę spoczynkową (najczęściej ok. 2–4 mm w odcinku siecznym). W ortodoncji i przy projektowaniu szyn relaksacyjnych również ocenia się położenie spoczynkowe, bo pokazuje ono naturalne ustawienie żuchwy bez wymuszenia. Moim zdaniem dobra znajomość tej pozycji bardzo pomaga odróżniać sytuacje fizjologiczne od parafunkcji, np. zaciskania zębów czy bruksizmu. Warto pamiętać, że położenie spoczynkowe jest bardziej związane z napięciem mięśni i postawą głowy niż z samymi zębami, dlatego zawsze ocenia się pacjenta w pozycji wyprostowanej, swobodnej, a nie np. z głową odchyloną do tyłu w fotelu.
Na rysunku nie widać położenia żuchwy w zwarciu, tylko ustawienie z lekkim rozluźnieniem, z zachowaną szparą spoczynkową między łukami zębowymi. To dość częsta pomyłka: wielu osobom wydaje się, że jeśli zęby są blisko siebie, to od razu chodzi o jakąś formę zwarcia, np. śródguzkowego albo międzyguzkowego. W pozycji śródguzkowej (często nazywanej maksymalnym zaguzkowaniem) guzki zębów trzonowych i przedtrzonowych pasują do siebie jak puzzle, a zęby są rzeczywiście dociśnięte, bez szpar pionowych. To położenie wykorzystuje się przy rejestracji zwarcia w protezach stałych czy przy pracach ortodontycznych, ale nie odpowiada ono przedstawionej sytuacji. Z kolei pojęcia śródguzkowe i międzyguzkowe bywają mylone, jednak oba odnoszą się do kontaktów guzka jednego zęba z dołkiem lub bruzdą zęba przeciwstawnego, czyli do sytuacji, kiedy powierzchnie żujące faktycznie się stykają. Tu na rysunku tego brakuje. Pomyłkę powoduje też czasem mylenie położenia dotylnego z położeniem spoczynkowym. Położenie dotylne żuchwy to skrajne, wymuszone cofnięcie kłykci w panewkach stawu skroniowo-żuchwowego, często niekomfortowe dla pacjenta i używane raczej pomocniczo w diagnostyce. Nie jest to fizjologiczne ustawienie do codziennego funkcjonowania. W praktyce klinicznej i technicznej zawsze odróżnia się położenie spoczynkowe (żuchwa lekko opuszczona, mięśnie rozluźnione, brak kontaktu zębów) od wszelkich pozycji zwarciowych, gdzie dochodzi do kontaktu guzka zębów przeciwstawnych. Dobra zasada: jeśli pacjent jest rozluźniony i nie zaciska, myślimy o pozycji spoczynkowej, a nie o śródguzkowej czy dotylnej.