Na ilustracji widać klasyczną klamrę Bonwilla, charakterystyczną dla protez szkieletowych. Rozpoznaje się ją po symetrycznym, trójramiennym układzie ramion retencyjnych i podparć, które obejmują zęby filarowe po obu stronach, tworząc jakby „mostek” między nimi. Klamra Bonwilla jest konstrukcją bilateralną – obejmuje dwa zęby po przeciwnych stronach łuku, a jej zadaniem jest nie tylko retencja, ale też równomierne rozłożenie sił żucia na kilka zębów podporowych. W praktyce technicznej stosuje się ją głównie w protezach częściowych szkieletowych przy braku wielu zębów bocznych, gdy zależy nam na dobrej stabilizacji i możliwie osiowym obciążeniu zębów filarowych. Moim zdaniem warto zapamiętać, że w poprawnie zaprojektowanej klamrze Bonwilla kluczowe jest prawidłowe ukształtowanie ramion retencyjnych, prowadzących i podpierających, zgodnie z analizą paralelometryczną: ramiona powinny wchodzić w podcienie o zaplanowanej głębokości, a część podpierająca musi spoczywać na odpowiednio wypreparowanym szkliwie lub na opracowanym elemencie koronowym. W dobrych praktykach protetycznych podkreśla się też konieczność zachowania elastyczności ramion przy jednoczesnym unikaniu nadmiernego odkształcania stopu metalu, tak by klamra nie rozginała się w czasie osadzania protezy, ale też nie przeciążała przyzębia. W laboratorium technik zwykle sprawdza na modelu gipsowym, czy klamra Bonwilla równomiernie przylega do powierzchni zębów i czy nie wchodzi zbyt głęboko w dziąsło – dzięki temu gotowa proteza jest bardziej komfortowa i mniej urazowa dla tkanek.
Na zdjęciu pokazano klamrę Bonwilla, a nie inne, częściej mylone typy klamer. Warto uporządkować sobie w głowie, czym one się różnią, bo w pracowni i na egzaminach te nazwy bardzo łatwo się mieszają. Klamra Bonyharda to zupełnie inna konstrukcja: jest bardziej złożona, stosowana głównie przy specyficznych brakach skrzydłowych, a jej ramiona i podparcia projektuje się inaczej, z większym naciskiem na stabilizację w określonych segmentach łuku. Mylenie jej z klamrą Bonwilla wynika często z podobnego brzmienia nazw, a nie z rzeczywistego podobieństwa kształtu. Tak samo określenie „klamra powrotna” nie opisuje konkretnego, imiennego wzoru jak Bonwilla, tylko raczej sposób prowadzenia ramienia – ramie wychodzi z kierunku dalszego, wraca w stronę podcienia, stąd nazwa. W projektowaniu protez szkieletowych klamry powrotne dobiera się głównie pod kątem głębokości podcieni i estetyki, a nie jako element bilateralny obejmujący zęby po obu stronach, jak w Bonwillu. Z kolei „klamra okrężna” to pojęcie bardzo ogólne – dotyczy klamer, które obejmują ząb dookoła, prowadząc się po powierzchni przedsionkowej i językowej/podniebiennej. Na zdjęciu widać jednak wyraźnie, że mamy do czynienia z rozbudowaną konstrukcją łączącą oba filary, a nie z prostą pojedynczą klamrą okrężną na jednym zębie. Typowym błędem myślowym jest patrzenie tylko na fragment ramienia i dopasowywanie nazwy na siłę, zamiast ocenić całość konstrukcji: liczbę ramion, sposób ich rozmieszczenia, obecność połączenia między stronami i funkcję w rozkładzie sił. W praktyce dobre podejście to zawsze powiązać nazwę klamry z konkretną sytuacją kliniczną i rodzajem protezy szkieletowej, a dopiero potem z samym obrazem metalowego elementu na zdjęciu.