Prawidłowa jest śruba Bertoniego, ponieważ w klasycznej konstrukcji ortodontycznej ma ona przynajmniej dwie głowice, co pozwala na bardziej złożone i kontrolowane rozszerzanie aparatu. Ta śruba jest stosowana głównie w aparatach płytowych do poszerzania łuku zębowego, szczególnie gdy chcemy uzyskać nie tylko zwykłe rozszerzenie, ale też lepsze prowadzenie segmentów płyty w określonym kierunku. Dwie (lub więcej) głowice umożliwiają rozdzielenie sił na różne części aparatu, co w praktyce daje większą stabilizację i precyzyjniejsze działanie, zwłaszcza przy asymetrycznych wadach zgryzu. W dobrze wykonanej płycie ortodontycznej technik musi tak osadzić śrubę Bertoniego, żeby głowice były łatwo dostępne dla pacjenta lub lekarza, a jednocześnie nie kolidowały z zębami ani z podniebieniem. Z mojego doświadczenia w pracowni, przy śrubach wielogłowicowych bardzo ważne jest dokładne zaplanowanie kierunku rozkręcania i zaznaczenie strzałek, bo pacjenci często się mylą, a wtedy zamiast poszerzać łuk, potrafią go „cofać”. Standardem dobrej praktyki jest też regularne kontrolowanie ilości aktywacji – zwykle 0,25 mm na jedno pełne obrócenie – i dokumentowanie zmian w modelach lub w skanie cyfrowym. Śruba Bertoniego, właśnie dzięki wielogłowicowej budowie, daje większe możliwości indywidualizacji aparatu w porównaniu z prostymi śrubami jednokierunkowymi, co w ortodoncji jest naprawdę na wagę złota.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo nazwy śrub ortodontycznych brzmią podobnie i często kojarzymy je bardziej z nazwiskiem niż z konkretną konstrukcją. Kluczowa informacja dotyczy liczby głowic śruby, czyli miejsc, w których można włożyć kluczyk i ją aktywować. Niektóre śruby, jak klasyczna śruba Fischera, są raczej typowymi śrubami jednokierunkowymi, używanymi głównie do prostego rozszerzania płyty w jednym wymiarze, bez rozbudowanych rozwiązań wielogłowicowych. Są bardzo popularne, ale ich budowa jest prostsza, a liczba głowic ograniczona, co ogranicza też możliwości bardziej złożonej kontroli ruchu segmentów aparatu. Podobnie śruba zawiasowa Fähra ma specyficzną konstrukcję z elementem zawiasowym, stosowaną tam, gdzie zależy nam na otwieraniu lub rotowaniu części płyty względem siebie, a nie na wielopunktowej aktywacji. Jej główną cechą jest mechanizm zawiasowy, a nie liczba głowic, więc łatwo tu o błędne skojarzenie: ktoś widzi bardziej skomplikowany kształt i zakłada, że musi być też więcej głowic. Wachlarzowa śruba Müllera jest z kolei zaprojektowana do poszerzania łuku w formie wachlarza, czyli bardziej w odcinku przednim, z rotacją ramion w kierunku bocznym. To daje inny rozkład sił niż przy standardowym poszerzaniu, ale znów – jej charakterystyczną cechą jest wachlarzowy tor ruchu, a nie koniecznie wielogłowicowość. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że skoro śruba wygląda „bardziej skomplikowanie” lub ma specjalny mechanizm (zawiasowy, wachlarzowy), to automatycznie przypisujemy jej więcej głowic. W praktyce ortodontycznej liczy się jednak konkretna konstrukcja: śruby wielogłowicowe, jak Bertoniego, są z założenia projektowane do bardziej złożonych aktywacji i podziału sił, a pozostałe typy pełnią inne, bardziej wyspecjalizowane funkcje. Dlatego przy nauce warto nie tylko zapamiętać nazwisko, ale też skojarzyć je z kształtem, liczbą głowic i typowym zastosowaniem w aparatach ruchomych.