Prawidłowe oznaczenie mlecznego siekacza górnego bocznego prawego w starym systemie oznaczeń zębów to „II+”. W tym zapisie cyfry rzymskie (I, II, III, IV) odnoszą się do rodzaju zęba w łuku: I – siekacz przyśrodkowy, II – siekacz boczny, III – kieł, IV – pierwszy trzonowiec mleczny, V – drugi trzonowiec mleczny. Znak „+” oznacza szczękę (łuk górny) po prawej stronie pacjenta. Czyli II+ = ząb mleczny, siekacz boczny, szczęka prawa. W praktyce technika dentystycznego ten sposób zapisu nadal się spotyka w starszej dokumentacji, na starych kartach pacjentów, w literaturze i czasem w opisach modeli. Moim zdaniem warto go dobrze ogarniać, bo przy pracy w pracowni protetycznej można trafić na lekarza, który używa właśnie takiego nazewnictwa. Dla porównania, w nowocześniejszym systemie FDI ten sam ząb oznaczamy jako 52: pierwsza cyfra „5” to uzębienie mleczne w górnym prawym kwadrancie, druga cyfra „2” to siekacz boczny. W systemie Palmera odpowiednio jest to „2” z kątownikiem w prawo-górę. Zrozumienie, że różne systemy oznaczeń opisują dokładnie ten sam ząb, jest bardzo ważne przy analizie modeli, ustawianiu zębów w protezach dziecięcych, planowaniu leczenia ortodontycznego u dzieci czy przy opisywaniu radiogramów. W dobrych praktykach zawsze sprawdza się, jakiego systemu używa lekarz prowadzący, żeby uniknąć pomyłek przy zlecaniu pracy i przy wytwarzaniu uzupełnień protetycznych.
W tym pytaniu łatwo się wyłożyć, bo miesza się kilka systemów oznaczania zębów, a każdy wygląda na pierwszy rzut oka sensownie. Kluczowe jest zrozumienie, że pytanie dotyczy zęba mlecznego – siekacza górnego bocznego prawego – oraz że użyty ma być stary system z cyframi rzymskimi i znakami „+” / „–”. Odpowiedź „2” najczęściej kojarzy się z systemem Palmera, gdzie cyfra określa rodzaj zęba, ale brakuje tu informacji o ćwiartce (tego charakterystycznego kątownika wskazującego stronę i łuk). Sama „2” bez symbolu kwadrantu jest więc po prostu niepełna i niejednoznaczna. Dodatkowo, w systemie FDI cyfra „2” oznaczałaby ząb stały siekacz boczny w górnym lewym kwadrancie, a nie mleczny, więc całkiem inna sytuacja kliniczna. Odpowiedź „62” wygląda jak oznaczenie według FDI, ale tu z kolei pojawia się typowy błąd: pierwszy numer „6” w FDI oznacza zęby stałe w dolnym prawym kwadrancie, a nie uzębienie mleczne. Dla mleczaków używa się cyfr 5, 6, 7, 8 jako oznaczeń kwadrantów, przy czym 5 to górny prawy, 6 górny lewy, 7 dolny lewy, 8 dolny prawy. Ząb mleczny siekacz górny boczny prawy w FDI to 52, a nie 62. Widać tu bardzo typowe pomieszanie logiki stałego i mlecznego uzębienia. Odpowiedź „+2” przypomina z kolei system Palmera lub mieszaninę systemów: „+” jako górny prawy łuk, a „2” jako siekacz boczny. Problem w tym, że w klasycznym systemie z „+” i „–” do zębów mlecznych używa się cyfr rzymskich (I, II, III, IV, V), a nie arabskich. „+2” sugerowałoby raczej ząb stały (drugi siekacz w szczęce prawej), a pytanie dotyczy wyraźnie zęba mlecznego. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze najpierw zadać sobie trzy pytania: czy chodzi o ząb stały czy mleczny, który kwadrant (wg pacjenta, nie obserwatora) oraz jaki system oznaczeń jest w ogóle używany. Pomyłki w tym zakresie w realnej pracy technika potrafią skutkować wykonaniem korony lub ustawieniem zębów w protezie nie na tę stronę łuku, co potem generuje poprawki, straty czasu i niepotrzebne koszty. Moim zdaniem warto świadomie ćwiczyć rozpoznawanie wszystkich trzech głównych systemów: FDI, Palmera i starych zapisów z plusami i minusami, bo w pracowniach spotyka się je nadal równolegle i trzeba umieć je szybko „przetłumaczyć” w głowie.