Prawidłowym materiałem podstawowym do wykonania protez całkowitych metodą polimeryzacji termicznej długoczasowej jest akryl, czyli najczęściej polimetakrylan metylu (PMMA). To właśnie ten materiał został opracowany specjalnie z myślą o protezach, bo po prawidłowej polimeryzacji ma dobrą wytrzymałość na zginanie, odporność na pękanie i odpowiednią elastyczność, żeby płyta protezy nie łamała się przy codziennym użytkowaniu. W procesie długoczasowej polimeryzacji cieplnej akryl jest ogrzewany w wodzie w kontrolowanej temperaturze, zazwyczaj około 74–100°C przez kilka godzin, co pozwala zminimalizować ilość resztkowego monomeru. To bardzo ważne, bo nadmiar monomeru może działać drażniąco na błonę śluzową i powodować reakcje alergiczne. Z mojego doświadczenia technicy często podkreślają, że dobrze spolimeryzowany akryl daje stabilną kolorystykę, ładną gładką powierzchnię po obróbce i polerowaniu oraz łatwość ewentualnej naprawy czy podścielenia protezy w przyszłości. Akryl pozwala też na estetyczne osadzenie zębów akrylowych, wykonanie detali jak girlandy dziąsłowe, brodawki międzyzębowe, a przy odpowiednim doborze koloru – uzyskanie naturalnego wyglądu dziąseł. W praktyce laboratoryjnej widać, że akryl do polimeryzacji termicznej długoczasowej jest standardem rekomendowanym w podręcznikach i normach, bo łączy dobrą biokompatybilność, stabilność wymiarową i relatywnie prostą technologię obróbki. Właśnie dlatego w profesjonalnych pracowniach protetycznych do płyt protez całkowitych metodą klasyczną używa się akrylu termoutwardzalnego, a nie gipsu, wosku czy elementów metalowych jako materiału podstawowego.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie wymienione materiały faktycznie pojawiają się w pracowni protetycznej, ale pełnią zupełnie inne funkcje niż materiał podstawowy do płyty protezy całkowitej. Z mojego punktu widzenia typowy błąd polega na myleniu materiału do modelu, do wzorników czy do wzmocnień z materiałem, z którego faktycznie jest wykonana gotowa proteza. Gips w technice dentystycznej jest absolutnie podstawowy, ale służy do odlewania modeli roboczych, kontrolnych, czasem do puszkowania. Jest kruchy, chłonie wodę, nie ma sprężystości ani wytrzymałości potrzebnej do przenoszenia sił żucia w jamie ustnej. Gdyby ktoś spróbował zrobić płytę protezy z gipsu, pękłaby praktycznie od razu, nie mówiąc już o tym, że gips jest całkowicie nienadający się do stałego kontaktu ze śliną. Wosk z kolei używa się do ustawiania zębów, wykonywania wzorników zwarciowych i modelowania kształtu przyszłej płyty protezy. Jednak wosk jest tylko materiałem modelowym, tymczasowym. Topi się w temperaturze jamy ustnej już przy niewielkim podgrzaniu, ma ogromną niestabilność wymiarową i pełzanie, więc nie ma mowy, żeby był materiałem końcowym. On musi zostać zastąpiony materiałem polimerowym, najczęściej akrylem, w procesie puszkowania i polimeryzacji. Drut natomiast jak najbardziej występuje w protetyce, ale głównie przy aparatach ortodontycznych, szynach czy protezach częściowych, jako elementy retencyjne, klamry, łuki. W protezach całkowitych druty mogą pojawić się co najwyżej jako wzmocnienie płyty w określonych przypadkach, jednak to nadal nie jest materiał podstawowy, tylko dodatek konstrukcyjny zatopiony w akrylu. Podstawowym materiałem płyty protezy całkowitej, szczególnie przy metodzie polimeryzacji termicznej długoczasowej, pozostaje akryl, ponieważ tylko on spełnia wymagania co do biokompatybilności, stabilności wymiarowej, odporności mechanicznej i możliwości późniejszych korekt. Mylenie tych ról materiałów wynika najczęściej z tego, że uczeń widzi je wszystkie obok siebie na stole w laboratorium i intuicyjnie traktuje je jako równorzędne, a w rzeczywistości każdy ma bardzo ściśle określone zadanie technologiczne.