Most Rochette’a zaliczamy do mostów adhezyjnych, ponieważ jego retencja opiera się głównie na połączeniu adhezyjnym z tkankami zęba, a nie na klasycznym, mechanicznym opracowaniu filarów. Charakterystyczne są metalowe skrzydełka z perforacjami, które cementuje się za pomocą cementów kompozytowych lub żywicznych do szkliwa zębów filarowych po wcześniejszym wytrawieniu. W praktyce klinicznej taki most stosuje się najczęściej w odcinku przednim, np. przy braku jednego siekacza u młodej osoby, gdzie chcemy maksymalnie oszczędzić tkanki zębów sąsiednich. W porównaniu z tradycyjnymi mostami, preparacja pod most Rochette’a jest minimalna, często ogranicza się do delikatnego zmatowienia powierzchni podniebiennych lub językowych. Z mojego doświadczenia takie rozwiązanie jest bardzo przydatne jako uzupełnienie tymczasowe lub średnioterminowe, szczególnie u pacjentów młodych, u których nie chcemy jeszcze wykonywać klasycznego mostu lub implantu. Dobrą praktyką jest dokładne zaplanowanie powierzchni retencyjnych, kontrola zgryzu i unikanie przeciążeń w zwarciu, bo połączenie adhezyjne, mimo że nowoczesne i wytrzymałe, jest jednak bardziej wrażliwe na siły ścinające niż klasyczne filary z pełnym oszlifowaniem. W literaturze protetycznej mosty Rochette’a podaje się jako pierwotny, historyczny typ tzw. mostów adhezyjnych, od którego rozwinęły się współczesne mosty typu Maryland, ale zasada – retencja głównie dzięki adhezji – pozostała ta sama i właśnie dlatego ta odpowiedź jest prawidłowa.
W tym zagadnieniu kluczowe jest rozumienie, na czym polega most adhezyjny. Podstawą takiej konstrukcji nie jest klasyczne, rozległe opracowanie zębów filarowych i retencja mechaniczna, ale połączenie adhezyjne z tkankami zęba, głównie ze szkliwem, z użyciem cementów kompozytowych lub żywicznych. Most składany kojarzy się raczej z rozwiązaniami tymczasowymi, segmentowymi albo konstrukcjami dzielonymi z przyczyn technicznych czy zgryzowych; jego nazwa odnosi się do budowy lub sposobu montażu, a nie do mechanizmu utrzymania. To może mylić, bo ktoś widząc określenie „składany”, zakłada, że nowoczesna konstrukcja od razu musi być adhezyjna, ale w nazewnictwie protetycznym tak to nie działa. Most kładkowy natomiast to określenie opisujące uzupełnienie przęsłowe, które „kładzie się” nad wyrostkiem, często przy znacznych zanikach podłoża, i może być zarówno stałe, jak i ruchome. Jest to termin bardziej opisujący sposób przebiegu przęsła i kontakt z podłożem protetycznym niż rodzaj retencji. Taka konstrukcja może być oparta na klasycznych koronach filarowych i wcale nie ma obowiązku wykorzystywać adhezji jako głównego sposobu utrzymania. Jednobrzeżny z kolei odnosi się do liczby podpór – most oparty tylko z jednej strony luki. Może być to most konwencjonalny, z pełnym oszlifowaniem zęba filarowego i cementacją na cement tradycyjny, może być też wykonany w technologii CAD/CAM, ale sama nazwa „jednobrzeżny” nie oznacza jeszcze, że jest to most adhezyjny. Typowy błąd myślowy polega tutaj na utożsamianiu nowoczesnie brzmiących lub mało znanych nazw z techniką adhezyjną. W rzeczywistości do grupy mostów adhezyjnych klasycznie zalicza się przede wszystkim konstrukcje typu Rochette i ich modyfikacje (np. Maryland), gdzie skrzydełka retencyjne są chemicznie zintegrowane z powierzchnią szkliwa. Właśnie obecność tych metalowych skrzydełek cementowanych kompozytem do wytrawionego szkliwa jest kluczowym elementem definicyjnym, którego nie mają wymienione błędne odpowiedzi.