Poprawnie wskazany system Accu-Trac należy do tzw. systemów modeli dzielonych bezpinowych. W praktyce oznacza to, że nie wykorzystuje się klasycznych metalowych pinów wklejanych w gips, tylko specjalne podstawy i prowadzenia, które gwarantują precyzyjne, powtarzalne osadzenie segmentów modelu. Moim zdaniem to duże ułatwienie w pracowni, bo odpada wiercenie, wklejanie pinów, ryzyko ich rozchwiania czy przekoszenia. W systemach bezpinowych, takich jak Accu-Trac, segmenty modelu są stabilizowane przez fabryczne elementy systemowe – płyty bazowe, szyny prowadzące, czasem specjalne klucze silikonowe – co poprawia dokładność odwzorowania warunków z jamy ustnej. Ma to ogromne znaczenie przy wykonywaniu precyzyjnych prac protetycznych, szczególnie przy protezach stałych, mostach, wkładach koronowych, a także przy planowaniu na CAD/CAM, gdzie wymagana jest powtarzalna pozycja modelu. W dobrze prowadzonej pracowni coraz częściej odchodzi się od klasycznych systemów pinowych na rzecz stabilnych i szybszych w obsłudze systemów bezpinowych, bo są mniej wrażliwe na błędy manualne technika, a jednocześnie lepiej współpracują ze skanerami laboratoryjnymi i standaryzują proces roboczy. Przy powtarzanych korektach, dopalaniu ceramiki czy kontroli punktów kontaktu można wielokrotnie zdejmować i zakładać segmenty modelu bez utraty dokładności – to jest, z mojego doświadczenia, największa zaleta takich rozwiązań jak Accu-Trac.
W tym zagadnieniu łatwo pomylić różne systemy modeli dzielonych, bo z zewnątrz wyglądają podobnie: podstawy, segmenty, jakieś elementy prowadzące. Kluczowa różnica dotyczy jednak tego, czy model opiera się na klasycznych pinach, czy na rozwiązaniu bezpinowym. Systemy takie jak Zeiser i Giroform są typowymi, rozpowszechnionymi systemami pinowymi albo hybrydowymi – wykorzystują albo metalowe piny, albo specjalne trzpienie/gniazda w podstawach, które pełnią funkcję pinów, tylko w bardziej zintegrowanej formie. W praktyce technik wierci otwory, umieszcza elementy prowadzące i dopiero na tej bazie segmentuje model. To nadal jest filozofia „pinowa”, mimo że opakowanie systemu bywa nowoczesne. Częstym błędem myślowym jest założenie, że skoro system jest markowy, modułowy i ma fabryczne podstawy, to od razu jest bezpinowy. Tak nie jest – kluczowe jest pytanie: czy segment modelu jest pozycjonowany przez klasyczny trzpień/pin, czy przez szeroką powierzchnię i precyzyjne prowadnice systemowe. Pin-Cast natomiast wprost odnosi się w nazwie do pinów („pin”), więc już sama nazwa sugeruje, że to system pinowy do odlewania modeli z pinami. W realiach pracowni takie systemy wymagają większej ilości manualnej pracy: wiercenie, ustawianie pinów, pilnowanie ich równoległości. Przy częstym zdejmowaniu segmentów istnieje też większe ryzyko wyrobienia gniazd i minimalnych przesunięć. System Accu-Trac został zaprojektowany inaczej – jako system bezpinowy, gdzie stabilizacja i powtarzalne osadzenie segmentów opiera się na konstrukcji podstawy i precyzyjnych prowadnicach, a nie na indywidualnie wklejanych pinach. Dlatego utożsamianie Zeisera, Pin-Cast czy Giroformu z systemami bezpinowymi wynika głównie z pobieżnej znajomości nazewnictwa i reklam producentów, a nie z analizy faktycznej budowy i zasady działania tych rozwiązań. W nowoczesnych standardach pracy laboratoryjnej rozróżnienie między systemami pinowymi a bezpinowymi jest istotne, bo wpływa na dokładność, powtarzalność i czas wykonania pracy protetycznej.