Na ilustracji mięsień żwacz jest oznaczony numerem 2 i to jest bardzo charakterystyczna struktura w anatomii stomatologicznej. Żwacz leży bocznie na gałęzi żuchwy, mniej więcej na wysokości kąta żuchwy, między łukiem jarzmowym a dolnym brzegiem trzonu żuchwy. To gruby, krótki mięsień o przebiegu pionowym lub lekko skośnym, który w praktyce protetycznej i stomatologicznej kojarzymy głównie z unoszeniem żuchwy, czyli z zaciskaniem zębów. Dzięki niemu pacjent w ogóle może efektywnie gryźć twardsze pokarmy. Z mojego doświadczenia, przy analizie zwarcia na modelach czy w artykulacji, zawsze warto mieć w głowie, jak silny jest skurcz żwacza i jakie siły przenoszą się przez zęby boczne. W badaniu palpacyjnym mięsień żwacz łatwo wyczuć pod palcami przy zaciśnięciu zębów – uwypukla się w okolicy kąta żuchwy. W prawidłowej diagnostyce stawu skroniowo-żuchwowego oceniamy jego bolesność, napięcie, symetrię pracy. Nadmierne napięcie żwacza jest typowe przy bruksizmie, dlatego przy planowaniu szyn relaksacyjnych czy prac protetycznych o zwiększonej wysokości zwarcia trzeba brać pod uwagę jego siłę i możliwość przeciążenia zębów czy uzupełnień. Standardem jest też uwzględnianie przebiegu włókien żwacza przy projektowaniu protez całkowitych, żeby nie wchodzić płytą w obszary nadmiernie czynne mięśniowo, bo to potem mści się gorszą stabilizacją i dyskomfortem pacjenta. Krótko mówiąc, numer 2 na rysunku idealnie odpowiada lokalizacji i kształtowi mięśnia żwacza opisanej w klasycznych atlasach anatomii stomatologicznej.
Na ilustracji łatwo pomylić poszczególne mięśnie, bo wiele z nich nachodzi na siebie i wizualnie tworzy dość skomplikowany obraz. Mięsień żwacz jest jednak dość specyficzny: leży bocznie na gałęzi żuchwy, mniej więcej w okolicy kąta żuchwy, ma kształt grubego, pionowo biegnącego mięśnia, który łączy łuk jarzmowy z powierzchnią boczną żuchwy. Oznaczenie numerem 1 wskazuje raczej na mięśnie skroniowe, które rozpościerają się wachlarzowato w dole skroniowym i schodzą ku wyrostkowi dziobiastemu żuchwy. One też biorą udział w żuciu, ale ich położenie jest wyżej, nad łukiem jarzmowym, a nie na samej gałęzi żuchwy. Wybór numeru 3 lub 4 to z kolei typowy błąd wynikający z sugerowania się bliskością do ust i nosa. Te oznaczenia obejmują głównie mięśnie mimiczne: okolice nosa, warg i policzka (np. mięsień okrężny ust czy mięśnie unoszące i obniżające wargę). Mięśnie mimiczne przyczepiają się do skóry i odpowiadają za wyraz twarzy, a nie za generowanie silnych ruchów żucia. W praktyce stomatologicznej, zwłaszcza protetycznej, dobra znajomość różnicy między mięśniami żucia a mimicznymi jest kluczowa. Błędne kojarzenie położenia żwacza może prowadzić do nieprawidłowej oceny przyczyn bólu w okolicy policzka, złej interpretacji napięć mięśniowych przy bruksizmie czy złego planowania przebiegu granic protez. Standardem jest, żeby żwacz lokalizować bocznie na żuchwie, poniżej łuku jarzmowego, a nie w okolicy nosa czy bezpośrednio wokół ust. Dlatego odpowiedzi wskazujące inne numery niż 2 wynikają raczej z powierzchownego skojarzenia niż z faktycznej analizy anatomii mięśni żucia.