Na rysunku strzałka wskazuje dokładnie tę część ramienia retencyjnego, która przebiega w strefie podcienia poniżej linii największego wypuklenia zęba – czyli tzw. część właściwą ramienia retencyjnego. To właśnie ten odcinek ramienia klamry jest odpowiedzialny za realne utrzymanie protezy szkieletowej na zębie filarowym. Wchodzi on elastycznie w podcienie, a przy zdejmowaniu protezy lekko się odkształca sprężyście, po czym wraca do pierwotnego kształtu. Dzięki temu klamra trzyma, ale jednocześnie nie niszczy szkliwa, o ile jest prawidłowo zaprojektowana i wykonana. W praktyce technik i lekarz zawsze analizują w paralelometrze, gdzie dokładnie przebiega linia największego wypuklenia i jak głęboki jest podcień – po to, żeby właściwa część ramienia retencyjnego znalazła się w optymalnej strefie, zwykle 0,25–0,5 mm pod linią ekwatora, w zależności od stopu metalu i elastyczności. Moim zdaniem dobrze jest już na etapie woskowania na modelu wizualnie kontrolować długość i grubość tej części ramienia, bo zbyt krótka lub za gruba część właściwa daje za mocną retencję i pacjent ma problem ze zdejmowaniem protezy, a zbyt cienka może się odkształcić trwale lub pęknąć. W standardach nowoczesnej protetyki przyjmuje się, że część właściwa ramienia powinna łagodnie obejmować koronę zęba, nie wchodzić w okolice szyjki i nie uciskać dziąsła brzeżnego. Dobrze zaprojektowana klamra z poprawnie umieszczoną częścią właściwą zapewnia stabilność, komfort użytkowania i mniejsze ryzyko przeciążeń przyzębia. To jest taki element, na który naprawdę warto zwracać uwagę przy każdej pracy szkieletowej.
W tym zadaniu łatwo pomylić poszczególne odcinki klamry, bo na schematycznym rysunku wszystko wygląda jak jeden kawałek drutu. Warto więc sobie spokojnie poukładać w głowie anatomię klamry retencyjnej stosowanej w protezach częściowych szkieletowych. Ogon klamry to część, która wychodzi z płyty lub z metalowego szkieletu i przechodzi w ramię klamry; biegnie zwykle po powierzchni zęba sąsiedniego albo po płycie protezy, jest dalej od strefy podcienia i nie odpowiada jeszcze za retencję, tylko za połączenie z konstrukcją nośną. Trzon klamry to odcinek pośredni między ogonem a ramieniem; ma głównie funkcję szkieletową i stabilizującą, leży powyżej linii największego wypuklenia i nie powinien wchodzić w głębokie podcienie, bo wtedy klamra byłaby zbyt sztywna i traumatyczna. Część pośrednia ramienia retencyjnego z kolei leży bliżej ekwatora zęba, ale jeszcze nie w tej strefie, która faktycznie pracuje retencyjnie – można powiedzieć, że jest to fragment przygotowujący przejście do części właściwej, zapewniający odpowiednią elastyczność całego ramienia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wszystko, co na policzkowej powierzchni zęba wygląda jak ramię klamry, wrzuca się do jednego worka i nazywa po prostu „ramieniem”, bez rozróżniania, który odcinek naprawdę wchodzi w podcień. Na rysunku strzałka jest skierowana wyraźnie w tę dolną, podcieniową strefę, a więc nie może to być ani ogon, ani trzon, ani tylko część pośrednia. W praktyce klinicznej rozróżnianie tych segmentów ma duże znaczenie: od właściwego zaprojektowania części właściwej ramienia zależy siła retencji, komfort pacjenta oraz ryzyko uszkodzeń szkliwa i przeciążeń przyzębia. Jeżeli ktoś utożsamia wskazany fragment z ogonem, trzonem lub częścią pośrednią, to zwykle wynika to z braku nawyku patrzenia na klamrę w odniesieniu do linii ekwatora i głębokości podcienia, co w analizie paralelometrycznej jest absolutną podstawą dobrej praktyki protetycznej.