Na rysunku pokazany jest rzut wargowy, czyli patrzymy na zęby tak, jakbyśmy stali przed pacjentem twarzą w twarz. To jest klucz: w stomatologii stronę prawą i lewą zawsze określa się z punktu widzenia pacjenta, a nie osoby patrzącej. Strona prawa pacjenta jest więc po lewej stronie rysunku. Strzałka wskazuje ząb w łuku dolnym, dokładnie w linii pośrodkowej, ale przesunięty na prawą stronę pacjenta. Nie jest to ząb boczny, bo leży tuż obok linii środkowej i ma typową, wąską koronę zbliżoną do kształtu zęba przyśrodkowego, ale lekko bardziej smukłą – cecha charakterystyczna siekacza przyśrodkowego dolnego prawego. W praktyce technika dentystycznego prawidłowa identyfikacja zębów według położenia (przyśrodkowy/boczny, prawy/lewy, górny/dolny) jest absolutną podstawą przy ustawianiu zębów w protezach, przy opisywaniu modeli diagnostycznych czy stosowaniu systemów oznaczeń, np. FDI (41 – siekacz przyśrodkowy dolny prawy). Moim zdaniem warto od razu kojarzyć ten schemat: w żuchwie przyśrodkowe są najbliżej linii pośrodkowej, a boczne tuż obok nich dystalnie. Na wyciskach, modelach i w artykulacji pomaga to uniknąć pomyłek przy dobieraniu zębów sztucznych i przy korektach zgryzu, bo każde przesunięcie o jeden ząb zmienia estetykę i funkcję cięcia pokarmu.
Problem w tym pytaniu zwykle wynika z dwóch rzeczy: pomylenia strony prawej z lewą oraz mylenia zębów przyśrodkowych z bocznymi w żuchwie. Na rzucie wargowym patrzymy na uzębienie od strony warg, jak na zdjęciu twarzy pacjenta. W stomatologii zawsze obowiązuje zasada: prawa i lewa strona są określane z perspektywy pacjenta, nie obserwatora. Dlatego to, co na rysunku widzimy po lewej, jest prawą stroną pacjenta. Jeśli ktoś zaznaczył ząb jako lewy, to najpewniej patrzył na rysunek „jak w lustrze” i odwrócił orientację anatomiczną, co jest typowym błędem początkujących przy analizie schematów i zdjęć wewnątrzustnych. Druga kwestia to rozróżnienie siekacza przyśrodkowego i bocznego w żuchwie. Dolne siekacze są dość podobne, ale przyśrodkowe leżą bezpośrednio przy linii pośrodkowej, a boczne są położone bardziej dystalnie, przechodząc w stronę kłów. Na schematach przyśrodkowe zwykle tworzą idealny środek łuku, a boczne są minimalnie odsunięte i często mają nieco inną szerokość korony. Jeśli ktoś zaznaczył odpowiedź zęba bocznego, to prawdopodobnie kierował się samym kształtem, a nie dokładnym położeniem względem linii środkowej. W praktyce techniki dentystycznej takie pomyłki przy oznaczaniu zębów mogą prowadzić do błędnego ustawienia zębów w protezach całkowitych lub częściowych, złego przyporządkowania numerów FDI i problemów przy komunikacji z lekarzem. Dlatego dobrze jest wyrobić sobie nawyk: najpierw ustalamy łuk (szczęka/żuchwa), potem położenie względem linii pośrodkowej (przyśrodkowy czy boczny), a dopiero na końcu stronę – zawsze z punktu widzenia pacjenta.