Na rysunku strzałka wskazuje otwór bródkowy – charakterystyczny, parzysty otwór na przedniej powierzchni trzonu żuchwy, zwykle położony w okolicy korzeni drugiego przedtrzonowca, mniej więcej w połowie wysokości trzonu. Przez otwór bródkowy wychodzą naczynia i nerw bródkowy, czyli gałąź nerwu zębodołowego dolnego. To jest bardzo ważne miejsce orientacyjne w stomatologii i protetyce, bo od jego położenia zależy m.in. bezpieczne prowadzenie znieczulenia miejscowego oraz planowanie zabiegów chirurgicznych. W codziennej praktyce technika dentystycznego znajomość otworu bródkowego przydaje się np. przy analizie modeli diagnostycznych, ocenie zaników wyrostka zębodołowego, ustawianiu zębów w protezach całkowitych czy częściowych oraz przy projektowaniu płyty protezy tak, żeby nie uciskała pęczka naczyniowo‑nerwowego. Moim zdaniem to jest jedno z tych miejsc anatomicznych, które warto mieć „w głowie” cały czas – na zdjęciach pantomograficznych, CBCT czy nawet na zwykłych modelach gipsowych. W protetyce dobre praktyki mówią, żeby w okolicy rzutowania otworu bródkowego unikać ostrych krawędzi płyty protezy i nadmiernego ścieniania akrylu, a w implantoprotetyce – zachować odpowiedni margines bezpieczeństwa przy planowaniu pozycji implantu względem przebiegu nerwu bródkowego.
Na rysunku nie zaznaczono ani dołu siecznego, ani otworu kolcowego, ani guzowatości bródkowej, dlatego warto na spokojnie uporządkować sobie te pojęcia anatomiczne. Dół sieczny to niewielkie, płytkie zagłębienie na wewnętrznej, językowej powierzchni trzonu żuchwy, poniżej siekaczy dolnych, w linii pośrodkowej. Jest nieparzysty i leży przyśrodkowo, a nie bocznie, jak widoczny na rysunku parzysty otwór. Łatwo tu o błąd, gdy patrzy się tylko ogólnie na przednią część żuchwy i nie zwraca uwagi, czy struktura jest po jednej, czy po obu stronach. Otwór kolcowy natomiast w ogóle nie występuje w żuchwie – to struktura podstawy czaszki, w skrzydle większym kości klinowej, przez którą przechodzi nerw kolcowy i naczynia oponowe. Jej mylenie z elementami żuchwy wynika zwykle z mieszania w pamięci nazw „otworów” bez przypisania ich do konkretnej kości. Guzowatość bródkowa to z kolei zgrubienie kostne w linii pośrodkowej przedniej powierzchni żuchwy, poniżej siekaczy, tworzące taki jakby mały „guzek” lub uwypuklenie. Jest nieparzysta, położona centralnie, a nie bocznie, i nie ma kształtu wyraźnego otworu. W protetyce i anatomii stomatologicznej dobrą praktyką jest zawsze łączyć nazwę struktury z jej typową lokalizacją (przodoprzemieszczona, boczna, przyśrodkowa, w okolicy przedtrzonowców czy siekaczy) oraz z funkcją – czy przechodzą tam naczynia i nerwy, czy jest to tylko wyniosłość kostna. Z mojego doświadczenia, gdy ktoś zaczyna świadomie patrzeć na zdjęcia pantomograficzne i modele gipsowe, te pomyłki szybko znikają, bo różnice w kształcie i położeniu stają się dużo bardziej oczywiste.