W tym pytaniu chodzi dokładnie o to, który materiał w stomatologii daje nam jednocześnie najwyższą biozgodność i praktycznie pełną odporność na korozję – i tutaj tytan jest absolutnym „złotym standardem”. Tytan tworzy na swojej powierzchni bardzo stabilną warstwę tlenku (TiO₂), która samoistnie się odnawia, gdy zostanie uszkodzona. Ta warstwa pasywna chroni materiał przed działaniem śliny, płynów tkankowych, zmian pH, a nawet przed agresywnymi jonami chlorkowymi. Dzięki temu implanty tytanowe mogą tkwić w kości przez kilkanaście–kilkadziesiąt lat bez oznak korozji elektrochemicznej. Z punktu widzenia biozgodności tytan jest materiałem, który bardzo dobrze integruje się z tkanką kostną (osteointegracja), nie wywołuje istotnych reakcji alergicznych, a odpowiedź zapalna wokół niego jest minimalna, jeśli zachowane są zasady aseptyki i prawidłowego obciążenia. W praktyce technika dentystycznego tytan stosuje się do wykonywania implantów, łączników protetycznych, koron i mostów na implantach, a także elementów konstrukcyjnych w systemach CAD/CAM. Coraz częściej wykonuje się też z tytanu cienkościenne konstrukcje szkieletowe, zwłaszcza u pacjentów z alergią na nikiel czy kobalt. Moim zdaniem warto zapamiętać, że gdy w treści pytania pojawia się zestaw: „biozgodność + odporność na korozję + implantologia”, to praktycznie zawsze chodzi o tytan lub jego stopy (np. Ti-6Al-4V), które spełniają współczesne normy i standardy stosowane w nowoczesnej protetyce i chirurgii stomatologicznej.
W stomatologii dość łatwo pomylić właściwości różnych stopów metali, bo większość z nich jest w jakimś stopniu odporna na korozję i nadaje się do pracy w jamie ustnej. Problem w tym, że pytanie dotyczy najwyższej biozgodności i praktycznie całkowitej odporności na korozję, a to bardzo zawęża wybór. Nikiel jest powszechnie stosowany w stopach dentystycznych, zwłaszcza w stopach nikiel–chrom, ale jest jednym z częstszych alergenów kontaktowych. U wielu pacjentów wywołuje reakcje nadwrażliwości, zmiany śluzówkowe, czasem objawy ogólne. Dlatego współczesne zalecenia i dobre praktyki raczej ograniczają jego użycie tam, gdzie materiał ma długotrwały kontakt z tkankami, szczególnie u osób z wywiadem alergicznym. Stopy kobaltu, najczęściej kobalt–chrom–molibden, są bardzo popularne w protezach szkieletowych, bo są sztywne, stosunkowo lekkie i dobrze odporne na korozję w środowisku jamy ustnej. Natomiast nie dorównują tytanowi, jeśli chodzi o biozgodność i długoterminową stabilność elektrochemiczną, a u części pacjentów mogą również prowokować reakcje nadwrażliwości na składniki stopu. Platyna z kolei kojarzy się z metalem szlachetnym i wysoką odpornością korozyjną, co jest prawdą, ale w praktyce stomatologicznej używa się jej rzadko i raczej w stopach z innymi metalami szlachetnymi, głównie ze względu na cenę i właściwości mechaniczne. Nie jest standardem w implantologii ani podstawowym materiałem konstrukcyjnym protez. Typowy błąd myślowy przy tym pytaniu polega na tym, że ktoś utożsamia „metal szlachetny” albo „metal twardy i wytrzymały” z automatycznie najwyższą biozgodnością. Tymczasem nowoczesne standardy w implantologii i protetyce od lat wskazują tytan i jego stopy jako materiał pierwszego wyboru tam, gdzie wymagamy jednocześnie długotrwałego kontaktu z tkankami, osteointegracji oraz maksymalnej ochrony przed korozją w zmiennym, wilgotnym i chemicznie aktywnym środowisku jamy ustnej.