Podstawa modelu szczęki obcięta według szkoły amerykańskiej ma klasycznie kształt siedmiokąta. Nie jest to przypadek ani fanaberia danego podręcznika, tylko dość dobrze utrwalony standard w technice dentystycznej. Taki układ płaszczyzn podstawy pozwala na stabilne ustawienie modelu w artykulatorze i na stole roboczym, a jednocześnie zapewnia bardzo dobrą ekspozycję wyrostka zębodołowego i pola protetycznego. Moim zdaniem to jest po prostu ergonomiczny kompromis między stabilnością a dostępem wzrokowym i manualnym. Przy siedmiokątnym kształcie łatwiej jest też zachować symetrię względem płaszczyzny pośrodkowej, co potem ułatwia ustawianie zębów w protezach całkowitych i ocenę estetyki łuku. W praktyce technik, przy przycinaniu modelu gipsowego, powinien pamiętać o zachowaniu odpowiedniej wysokości podstawy, równoległości do płaszczyzny zwarciowej i właśnie o charakterystycznym zarysie: front lekko ścięty, boczne krawędzie tak poprowadzone, żeby nie naruszyć guzków zębów i pola przedsionka, a tył modelu przycięty tak, by model był stabilny, ale nie za masywny. W literaturze anglosaskiej ten sposób obcinania jest opisywany jako standard dla modeli roboczych pod protezy całkowite i prace diagnostyczne. Dobrze wycięty siedmiokąt ułatwia też pakowanie protezy do puszek, kontrolę ustawienia zębów w wosku oraz późniejsze korekty okluzji, bo model zachowuje się przewidywalnie na płaszczyźnie roboczej. Z mojego doświadczenia, kto raz porządnie nauczy się tego schematu, potem automatycznie przycina wszystkie modele w tym stylu, bo po prostu wygodniej się na nich pracuje.
W tym zagadnieniu łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka kształt podstawy modelu wydaje się mało istotnym detalem. W praktyce technicznej ma on jednak duże znaczenie dla stabilności modelu, pracy w artykulatorze i powtarzalności ustawiania zębów. Częstym błędem jest intuicyjne wybieranie kształtu bardziej „geometrycznie równego”, jak ośmiokąt czy idealny czworokąt, bo wydają się bardziej symetryczne i proste do narysowania. Tyle że w technice protez całkowitych nie chodzi tylko o ładną figurę, ale o odpowiedni rozkład płaszczyzn względem łuku zębowego i pól protetycznych. Kształt ośmiokąta lub pięciokąta może wydawać się logiczny, ale w klasycznym podejściu szkoły amerykańskiej nie daje tak dobrego kompromisu między stabilnością a dostępnością pola roboczego. Zbyt „kwadratowa” podstawa, czyli czworokąt, sprzyja temu, że model jest masywny, ciężko się nim manewruje w artykulatorze, a boczne partie łuku bywają gorzej widoczne. Z kolei przypadkowo dobrany pięciokąt czy ośmiokąt często oznacza, że krawędzie są prowadzone bez odniesienia do osi symetrii i płaszczyzny zwarciowej, tylko „na oko”. To prowadzi do braku powtarzalności między modelami, utrudnia porównywanie łuków i kontrolę estetyki ustawienia zębów. Standard szkoły amerykańskiej jasno opisuje siedmiokątny zarys podstawy modelu szczęki, z określonymi płaszczyznami przednią, bocznymi i tylną, tak aby model stał stabilnie, był ergonomiczny i zapewniał dobry dostęp do całego pola wyrostka zębodołowego. Warto o tym pamiętać, bo błędne wyobrażenie kształtu podstawy często wynika z mieszania różnych szkół przycinania modeli lub z przyzwyczajeń wyniesionych z innych prac, np. ortodontycznych, gdzie stosuje się trochę inne schematy obróbki gipsu.