Proces silanizacji wiąże się typowo z przygotowaniem powierzchni materiałów krzemionkowych, czyli takich które zawierają fazę szklaną lub krzemionkę, do połączenia z żywicą kompozytową. W protetyce stomatologicznej klasyczny przykład to właśnie korony złożone metalowo‑kompozytowe. Rdzeń (podbudowa) jest metalowy, a na nim modeluje się warstwę kompozytu. Żeby kompozyt dobrze i długotrwale związał z odpowiednią powierzchnią, stosuje się systemy adhezyjne obejmujące m.in. silany w przypadku elementów krzemionkowych, albo inne primery w przypadku metalu. W koronach metalowo‑kompozytowych często występują wkładki retencyjne, mikroretencja piaskowana oraz chemiczna modyfikacja powierzchni, a jednym z ważnych etapów jest właśnie zastosowanie odpowiednich środków pośrednich poprawiających adhezję. Silan tworzy mostek chemiczny między grupami hydroksylowymi na powierzchni fazy szklanej lub krzemionkowej a żywicą kompozytową (zwykle metakrylanową). Z mojego doświadczenia warto pamiętać, że dobrze przeprowadzona silanizacja znacząco zmniejsza ryzyko odwarstwiania się kompozytu, przebarwień na granicy połączenia i przedwczesnych napraw. W praktyce technika obejmuje dokładne oczyszczenie i osuszenie powierzchni, nałożenie silanu na określony czas, odparowanie rozpuszczalnika i dopiero potem aplikację systemu łączącego lub bezpośrednio kompozytu, zgodnie z zaleceniami producenta. W nowoczesnych laboratoriach trzyma się sztywno tych procedur, bo od jakości połączenia kompozytu z podbudową zależy trwałość całej korony złożonej.
Proces silanizacji bywa mylony z ogólnym „gruntowaniem” czy przygotowaniem każdej powierzchni protetycznej, ale to zbyt duże uproszczenie. Silanizacja jest procedurą specyficzną dla materiałów zawierających fazę krzemionkową, głównie szkło, ceramikę szklaną i niektóre wypełniacze kompozytowe. Silan nie działa w sposób sensowny na czysty metal, acetal czy akron, dlatego łączenie tych materiałów opiera się na zupełnie innych mechanizmach. Przy protezach całkowitych z acronu stosuje się przede wszystkim odpowiednią obróbkę mechaniczną, retencję mechaniczną i właściwe parametry przetwarzania termoplastycznego. Akron to tworzywo termoplastyczne, a nie klasyczna żywica akrylowa PMMA do polimeryzacji na gorąco, więc tu nie ma klasycznego systemu adhezyjnego z silanem. Podobnie w protezach częściowych z acetalu – jest to materiał o bardzo niskiej energii powierzchniowej, o dużej elastyczności, do którego kompozyty czy akryle bardzo słabo się wiążą chemicznie. Stąd stosuje się specjalne primery do POM lub polega głównie na retencji mechanicznej, a nie na silanizacji. W przypadku mostów wieloczołonowych metalowo‑ceramicznych kluczowe jest połączenie ceramiki napalanej z metalem, ale to połączenie uzyskuje się głównie dzięki tlenkowej warstwie pośredniej, odpowiedniemu składowi stopu i kontrolowanemu wypalaniu w piecu, a nie poprzez silan na metalu. Silany mają znaczenie przy naprawach ceramiki kompozytem albo przy koronach pełnoceramicznych łączonych adhezyjnie, a nie w rutynowym procesie wykonania klasycznego mostu metalowo‑ceramicznego. Typowym błędem jest założenie, że skoro gdzieś jest kompozyt albo ceramika, to zawsze używa się silanu. W rzeczywistości dobiera się system łączący bardzo konkretnie do rodzaju podłoża: inne procedury dla stopów metali, inne dla akrylu, inne dla acetalu, a jeszcze inne dla ceramiki szklanej czy kompozytu. W tym pytaniu chodzi właśnie o sytuację, gdzie kompozyt ma trwale połączyć się z odpowiednio przygotowaną powierzchnią w systemie korony złożonej, a nie o standardowe prace z akronu, acetalu czy typowe mosty metalowo‑ceramiczne.