Proteza całkowita wsparta na uzębieniu resztkowym to klasyczny przykład tzw. protezy typu nakładowego, czyli overdenture. Istą idea jest taka, że proteza całkowita nie opiera się tylko na błonie śluzowej i podłożu kostnym, ale dodatkowo „nakłada się” na zachowane zęby lub korzenie. Te zęby są zwykle odpowiednio przygotowane, często skrócone koronowo i zaopatrzone w nakłady, korony teleskopowe, zatrzaski lub inne elementy retencyjne. Dzięki temu uzyskujemy lepszą stabilizację, podparcie i retencję protezy, a jednocześnie utrzymujemy propriocepcję i czucie zębowe, co bardzo poprawia komfort żucia i adaptację pacjenta. W praktyce technik dentystyczny musi tu uwzględnić większą precyzję w planowaniu toru wprowadzenia, wysokości elementów filarowych, a także równomierne rozłożenie sił żucia między zęby filarowe a podłoże śluzówkowo-kostne. Moim zdaniem to jedno z ciekawszych rozwiązań protetycznych, bo łączy zasady protezy całkowitej z elementami protez częściowych i szkieletowych. Ważne jest też, że takie protezy stosuje się zgodnie z dobrymi praktykami u pacjentów z zachowanymi nielicznymi zębami strategicznymi, dobrze utrzymanymi periodontologicznie. W dokumentacji i literaturze fachowej określenie „nakładowa” zawsze odnosi się właśnie do konstrukcji typu overdenture, a nie do koron, mostów czy typowych protez szkieletowych.
Określenie „proteza typu nakładowego” w protetyce stomatologicznej ma dość konkretne znaczenie i nie dotyczy zwykłych uzupełnień stałych ani konstrukcji szkieletowych. Chodzi o protezę, która jest protezą całkowitą, ale jednocześnie opiera się częściowo na zachowanych zębach lub korzeniach – dosłownie „nakłada się” na nie, stąd nazwa overdenture. To odróżnia ją od rozwiązań stricte stałych. Korona na wkładzie koronowo-korzeniowym jest uzupełnieniem stałym jednego zęba, osadzonym na filarze wewnątrzkorzeniowym. Nie ma tu mowy o protezie nakładowej, bo nie jest to proteza całkowita ani częściowa, tylko klasyczna praca stała, mieszcząca się w kategorii protez stałych według standardowej klasyfikacji. Podobnie most adhezyjny na włóknie szklanym to konstrukcja stała, klejona do powierzchni zębów, o minimalnie inwazyjnym przygotowaniu. Jego zadaniem jest uzupełnienie pojedynczych braków, a nie nakładanie się na zęby jak w przypadku overdenture. Łatwo tu popełnić błąd myślowy: skoro coś „opiera się” na zębie, to może wydawać się nakładowe, ale w terminologii protetycznej to zupełnie inna kategoria. Proteza szkieletowa na zasuwach też bywa myląca, bo współpracuje z zębami filarowymi i elementami precyzyjnymi, jednak nadal jest to klasyczna proteza częściowa szkieletowa, a nie proteza całkowita typu overdenture. Ma metalowy szkielet, klamry, podpory, zasuwy, ale nie „nakłada się” na skrócone korzenie w taki sposób, jak proteza całkowita wsparta na uzębieniu resztkowym. Dobra praktyka jest taka, żeby po usłyszeniu hasła „proteza nakładowa” automatycznie myśleć o protezie całkowitej na zębach lub korzeniach, a wszystkie korony, mosty i typowe szkieletówki od razu odrzucać jako inną grupę uzupełnień.