Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: MED.06 - Wykonywanie i naprawa wyrobów medycznych z zakresu protetyki dentystycznej, ortodoncji oraz epitez twarzy

Zawód: Technik dentystyczny

Kategorie: Anatomia stomatologiczna Ortodoncja

Słowa kluczowe: Diastema prawdziwa Wędzidełko wargi górnej

Przyczyną powstania diastemy prawdziwej może być

A. przerost wędzidełka wargi górnej.
B. obecność zęba środkowego.
C. brak zawiązków górnych bocznych siekaczy.
D. karlowatość górnych bocznych siekaczy.

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz Z.17-X-17.06).

Diastema prawdziwa to szpara między siekaczami przyśrodkowymi szczęki, która wynika z nieprawidłowych warunków anatomicznych w obrębie wyrostka zębodołowego i tkanek miękkich, a nie tylko z samego ustawienia zębów. Klasyczny, podręcznikowy powód to właśnie przerost lub nieprawidłowe przyczepienie wędzidełka wargi górnej. Zbyt szerokie, grube wędzidełko, wnikające głęboko w brodawkę międzyzębową, działa jak klin – rozpycha siekacze przyśrodkowe na boki i uniemożliwia ich fizjologiczne zbliżenie. W obrazie klinicznym przy oględzinach w lustrze często widać włóknisty fałd wchodzący między zęby, a przy odciąganiu wargi brodawka dziąsłowa może się nawet bielić albo lekko odciągać, co jest typowym objawem.
W praktyce stomatologicznej i ortodontycznej obowiązuje zasada, że przed planowaniem zamknięcia diastemy aparatem stałym albo ruchomym trzeba ocenić wędzidełko – zarówno wzrokowo, jak i palpacyjnie. Jeżeli jest ono przerośnięte lub nieprawidłowo przyczepione, standardem jest wykonanie frenulektomii lub frenuloplastyki (najczęściej w znieczuleniu miejscowym, skalpelem lub laserem), a dopiero potem zamykanie szpary ortodontycznie. W przeciwnym razie diastema ma dużą tendencję do nawrotu, nawet przy stosowaniu retencji. Ortodonci bardzo podkreślają, że bez usunięcia przyczyny anatomicznej leczenie jest mało stabilne długoterminowo.
Moim zdaniem warto też pamiętać o różnicy między tzw. diastemą fizjologiczną, obserwowaną u dzieci w uzębieniu mieszanym, a diastemą prawdziwą u dorosłych. U dzieci często wszystko samo się zamyka wraz z wyrzynaniem kłów, natomiast przy przerośniętym wędzidełku u młodzieży i dorosłych bez interwencji chirurgiczno-ortodontycznej ta szpara zwykle pozostaje. W gabinecie technika dentystycznego taka wiedza też się przydaje – przy analizie modeli diagnostycznych, planowaniu ustawienia zębów w pracach estetycznych, wax-upach czy przy projektowaniu uzupełnień, żeby nie próbować maskować diastemy wyłącznie kształtem koron, kiedy problem leży w tkankach miękkich i wymaga leczenia przyczynowego.
Diastema prawdziwa ma dość konkretne, dobrze opisane przyczyny i nie każda przestrzeń między jedynkami wynika z tego samego mechanizmu. Łatwo tu o skrót myślowy: skoro jest szpara, to coś z zębem musi być nie tak. Tymczasem w wielu przypadkach główną rolę odgrywa układ tkanek miękkich, zwłaszcza wędzidełko wargi górnej, a nie sama liczba czy wielkość zębów. Przykładowo, tzw. ząb środkowy, czyli dodatkowy ząb (mesiodens) pomiędzy siekaczami przyśrodkowymi, faktycznie może powodować rozstawienie jedynek i szparę między nimi, ale mówimy wtedy częściej o diastemie rzekomej lub diastemie spowodowanej zębem nadliczbowym. W klasycznej definicji diastemy prawdziwej przyczyną jest nieprawidłowość w obrębie tkanek miękkich lub budowy wyrostka, a nie obecność dodatkowego zęba, który mechanicznie rozpycha korony.
Podobnie bywa z karlowatością górnych bocznych siekaczy. Małe, stożkowate dwójki powodują, że między jedynkami i dwójkami oraz między dwójkami a trójkami pojawiają się szpary, ale to bardziej problem dysproporcji wielkości zębów do długości łuku niż typowa diastema prawdziwa. Z mojego doświadczenia to częsta pułapka: ktoś widzi kilka przerw w estetycznej strefie uśmiechu i wszystko wrzuca do worka „diastema”, chociaż etiologia jest inna i leczenie będzie bardziej protetyczno-estetyczne (licówki, bondingi, korony) niż chirurgiczno-ortodontyczne. Brak zawiązków górnych bocznych siekaczy działa jeszcze mocniej w tym samym kierunku – powstają duże przestrzenie po obu stronach jedynek, ale znowu to konsekwencja hipodoncji i zaburzenia proporcji, a nie klasyczna diastema prawdziwa.
Typowym błędem myślowym jest utożsamianie każdej przerwy między zębami z tym samym rodzajem wady. W dobrych praktykach ortodontycznych zawsze analizuje się przyczynę: bada się wędzidełko, wykonuje zdjęcia RTG w poszukiwaniu zębów nadliczbowych, ocenia wielkość koron i długość łuku. Dopiero na tej podstawie planuje się terapię. Przy karlowatości czy braku dwójek często konieczna jest współpraca ortodonty z protetykiem, żeby zamknąć luki estetycznie, natomiast przy diastemie prawdziwej kluczowa bywa frenulektomia i odpowiednie zamknięcie przestrzeni aparatem z późniejszą retencją. Dlatego wskazywanie obecności zęba środkowego, karlowatości lub braku dwójek jako przyczyny diastemy prawdziwej jest merytorycznie nieprecyzyjne i w praktyce może prowadzić do źle dobranego planu leczenia.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.