Ruchy boczne żuchwy to właśnie laterotruzja i mediotruzja i warto to sobie dobrze poukładać w głowie, bo potem wraca to non stop przy analizie zwarcia, artykulacji i ustawianiu zębów. Laterotruzja to ruch żuchwy w stronę boczną – żuchwa przesuwa się w prawo albo w lewo, w kierunku strony pracującej. W praktyce mówi się, że po stronie, w którą żuchwa się przesuwa, mamy stronę pracującą, a po przeciwnej – stronę balansującą. Mediotruzja to z kolei ruch głowy żuchwy po stronie balansującej, czyli do wewnątrz, w kierunku przyśrodkowym. Kłykieć po stronie pracującej wykonuje raczej obrót wokół swojej osi, a po stronie balansującej porusza się właśnie ruchem mediotruzyjnym do przodu i do środka. Moim zdaniem dobrze jest to od razu kojarzyć z łukiem gotyckim i rejestracją centralnej relacji oraz z ruchami w artykulatorze. W prawidłowo ustawionym artykulatorze ruch laterotruzyjny jest odtwarzany przez wychylenie żuchwy na bok, natomiast mediotruzyjny przez tor ruchu kłykcia po stronie balansującej. Te pojęcia są też ważne przy projektowaniu powierzchni żujących: wysokość guzków, stoki guzków, prowadzenie kłowe i sieczne muszą uwzględniać tor ruchów bocznych, żeby nie było przedwczesnych kontaktów i zakleszczania żuchwy. W praktyce technika dentystycznego, przy ustawianiu zębów w protezach całkowitych, analizuje się, jak guzki funkcjonalne pracują w czasie laterotruzji i mediotruzji, żeby zapewnić zbalansowane zwarcie i stabilność protezy przy ruchach bocznych. To jest standard dobrej praktyki zarówno w protetyce, jak i w analizie stawu skroniowo-żuchwowego.
W ruchach żuchwy bardzo łatwo pomylić nazewnictwo, bo brzmi ono dość podobnie i często jest kojarzone bardziej na pamięć niż ze zrozumieniem biomechaniki stawu skroniowo-żuchwowego. Ruchy boczne żuchwy to specyficzna grupa ruchów, które zachodzą w płaszczyźnie poziomej i są ściśle związane z pracą kłykci żuchwy w dołkach stawowych. Właściwe terminy to laterotruzja i mediotruzja, a nie żadne „mezotruzje”, „lektoruzje” czy „dystruzje”. Te określenia w odpowiedziach mylących są po prostu zbitkami słownymi, które mogą brzmieć podobnie, ale nie występują w prawidłowej terminologii anatomiczno-czynnościowej. Częsty błąd polega na tym, że ktoś kojarzy przyśrodkowy kierunek ruchu z przedrostkiem „mezo-” zamiast „medio-”, bo w innych dziedzinach anatomii pojawia się np. mezogastrium czy mezenterium. W stawie skroniowo-żuchwowym mówimy jednak o mediotruzji, czyli przemieszczeniu kłykcia po stronie balansującej do wewnątrz, ku linii pośrodkowej. Podobnie mylące jest zestawianie ruchów bocznych z retruzją i protruzją. Retruzja i protruzja opisują ruchy żuchwy w płaszczyźnie strzałkowej: protruzja to wysunięcie żuchwy do przodu, retruzja – cofnięcie. Są to ruchy przednio-tylne, a nie boczne, chociaż w praktyce klinicznej często występują w kombinacji z ruchami na boki. W rejestracji zwarcia centralnego i ustawianiu zębów w artykulatorze rozróżnia się osobno tory ruchów protruzji i laterotruzji, bo mają one inne znaczenie dla kształtu guzków i prowadzenia zębów. Dlatego łączenie retruzji/protruzji z ruchami bocznymi jest merytorycznie błędne. Z mojego doświadczenia źródłem takich pomyłek jest uczenie się nazw bez zrozumienia, co robi konkretnie kłykieć po stronie pracującej i balansującej. Jeśli pamięta się, że laterotruzja to ruch na bok, a mediotruzja to ruch kłykcia do środka po stronie przeciwnej, wtedy nazwy typu „mezotruzja” czy „dystruzja” od razu brzmią obco i podejrzanie. W praktyce protetycznej i ortodontycznej poprawne używanie tych terminów jest ważne przy opisie relacji zwarciowych, ustawianiu zębów i analizie funkcji stawu skroniowo-żuchwowego, więc warto to mieć naprawdę dobrze uporządkowane.