W aparatach czynnościowych naprawdę nie stosuje się śrub Fishera i to jest sedno tego pytania. Śruby Fishera są typowym elementem aparatów płytkowych, takich jak klasyczne aparaty Schwarza czy aparaty do ekspansji łuku zębowego. Ich głównym zadaniem jest mechaniczne rozszerzanie łuku – działają jak śruba śrubowa, którą lekarz lub pacjent aktywuje o określoną ilość obrotów, zgodnie z zaleceniami. To jest działanie czysto mechaniczne, a nie czynnościowe. Aparaty czynnościowe, jak aktywator Andresena, aparat Bionatora, Twin Block czy regulator funkcji Frankla, wykorzystują przede wszystkim czynność mięśni, położenie żuchwy i przebudowę funkcjonalną układu stomatognatycznego, a nie śruby ekspansyjne tego typu. W tych konstrukcjach kluczowe są elementy prowadzące żuchwę do nowej pozycji i kształtujące funkcję: wały nagryzowe ustawiające zgryz konstrukcyjny, peloty akrylowe odsuwające wargi i policzki, sprężyny czy druty kierujące zębami w określonym kierunku, ale nie śruby Fishera. Z mojego doświadczenia, jeśli technik zaczyna automatycznie „doklejać” śrubę Fishera do każdego aparatu, to zwykle znaczy, że myli aparat czynnościowy z klasycznym aparatem płytkowym do ekspansji. W dobrych praktykach ortodontycznych odróżniamy aparaty mechaniczne (śrubowe) od czynnościowych – tutaj kluczowa jest właśnie współpraca mięśni, tor żucia, pozycja języka, a nie śruba Fishera, która pełni rolę typowo ortopedyczno-mechaniczną w innym typie konstrukcji.
W aparatach czynnościowych łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie do zwykłych aparatów płytkowych. Jednak ich filozofia działania jest inna. Aparat czynnościowy ma przede wszystkim zmieniać funkcję – czyli sposób pracy mięśni, położenie żuchwy, tor oddychania, napięcie warg i policzków. Dlatego w takich konstrukcjach bardzo typowe są wały nagryzowe, czyli akrylowe lub kompozytowe powierzchnie nagryzowe, które ustawiają żuchwę w pozycji konstrukcyjnej. Pacjent jest zmuszony do innego kontaktu zębów, co stymuluje przebudowę kości i adaptację mięśni. Równie charakterystyczne są peloty akrylowe, szczególnie w regulatorach funkcji Frankla – odsuwają one wargi i policzki od łuków zębowych, zmieniają równowagę mięśniową i sprzyjają poszerzeniu łuków dzięki działaniu języka. Sprężyny Coffina także można spotkać w aparatach czynnościowych, zwłaszcza w konstrukcjach łączących elementy czynnościowe z delikatną ekspansją podniebienną; stosuje się je do sprężystego poszerzania płyty, bez typowej śruby ekspansyjnej. Typowym błędem jest wrzucanie do jednego worka wszystkich „ruchomych aparatów ze śrubą” i zakładanie, że każdy element ekspansyjny, jak śruba Fishera, będzie pasował wszędzie. Śruba Fishera jest klasycznym elementem aparatów płytkowych mechanicznych, stosowanych głównie do ekspansji łuku, korekty pojedynczych zębów czy niewielkich przesunięć segmentów. W aparatach czynnościowych nie jest ona standardem ani elementem konstrukcyjnie potrzebnym, bo tam liczy się przede wszystkim ustawienie żuchwy, prowadzenie mięśni i modulacja funkcji, a nie mechaniczne rozkręcanie płyty co kilka dni. Dlatego odpowiedzi wskazujące na peloty akrylowe, sprężyny Coffina czy wały nagryzowe mijają się z istotą tematu – wszystkie te elementy są jak najbardziej zgodne z ideą aparatów czynnościowych i można je w nich spotkać w różnych konfiguracjach.