W technologii ceramiki tłoczonej klasyczny etap to właśnie wymodelowanie z wosku pełnoanatomicznej korony na opracowanym modelu. Technik dentystyczny buduje z wosku całą morfologię zęba: guzki, bruzdy, listwy brzeżne, punkty styczne, przebieg grzbietów żujących, a nawet delikatne tranzycje między powierzchniami. Taki woskowy wzorzec jest potem osadzany w masie osłaniającej, wosk jest wypalany (technologia traconego wosku), a w jego miejsce pod ciśnieniem tłoczy się masę ceramiczną w stanie uplastycznionym. Dlatego tak ważne jest, żeby ta woskowa korona była od razu pełnoanatomiczna, dobrze dopasowana okluzyjnie i stycznie, bo ceramika tłoczona powiela dokładnie ten kształt. W praktyce laboratoryjnej technik, który dobrze opanuje modelowanie z wosku pod ceramikę tłoczoną, ma dużo łatwiejsze wykończenie i glazurowanie – późniejsze korekty są minimalne, głównie kosmetyczne. W standardach pracy przy IPS e.max Press czy podobnych systemach zawsze podkreśla się: precyzyjne woskowanie, kontrola zwarcia na artykulatorze, prawidłowe uwzględnienie przestrzeni na cement i zachowanie odpowiedniej grubości ścianek. Moim zdaniem to jedna z technologii, gdzie widać, jak klasyczne umiejętności woskowania łączą się z nowoczesną ceramiką i naprawdę procentują w jakości gotowej stałej odbudowy.
W stałych uzupełnieniach protetycznych łatwo się pomylić, bo w każdej technologii gdzieś przewija się modelowanie kształtu korony, ale klucz leży w tym, z czego i na jakim etapie ten kształt powstaje. W ceramice tłoczonej klasycznym, podręcznikowym rozwiązaniem jest pełnoanatomiczne modelowanie z wosku, które potem służy jako wzorzec do procesu tłoczenia w piecu. To jest typowa technologia traconego wosku, bardzo podobna w założeniu do odlewnictwa stopów metali, tylko medium jest ceramika szklano-ceramiczna. W przypadku ceramiki w systemach CAD/CAM korona pełnoanatomiczna powstaje najczęściej cyfrowo – projektuje się ją w oprogramowaniu, a następnie frezuje z bloczka ceramicznego lub cyrkonowego. Można oczywiście robić woskowe up wax-upy diagnostyczne, ale nie jest to standardowy etap produkcyjny w sensie technologii wykonania korony. Stąd utożsamianie CAD/CAM z klasycznym woskowaniem jest takim typowym skrótem myślowym: „skoro jest korona, to musi być wosk”. Ceramika synteryzowana z kolei opiera się na spiekaniu proszku ceramicznego lub cyrkonowego, często w formie podstruktur, które są później licowane. Tam bazą jest presinterowany bloczek albo szkielet, a nie woskowa korona pełnoanatomiczna. W ceramice konwencjonalnej, np. na metal, technik buduje kształt z mas ceramicznych nakładanych warstwowo na metalowy szkielet: opaquer, zębina, szkliwo. Wosk pojawia się ewentualnie przy modelowaniu metalowego podbudowy, ale sama korona ceramiczna nie jest wykonywana z wosku, tylko z proszku i cieczy modelującej. Z mojego doświadczenia największy błąd polega na wrzucaniu wszystkich technik ceramicznych do jednego worka i założeniu, że skoro kiedyś wszędzie używało się wosku, to nadal tak jest. A współczesne dobre praktyki rozróżniają bardzo wyraźnie: woskowanie pełnoanatomiczne jest charakterystyczne właśnie dla ceramiki tłoczonej, natomiast CAD/CAM i synteryzacja opierają się na zupełnie innych, bardziej cyfrowych lub proszkowych procedurach.