Prawidłowa odpowiedź wynika z typowej anatomii górnych zębów trzonowych. W najczęściej spotykanej odmianie pierwszy i drugi trzonowiec szczęki mają trzy korzenie: dwa po stronie policzkowej (mezjalno-policzkowy i dystalno-policzkowy) oraz jeden masywny korzeń podniebienny. Taki układ zapewnia bardzo dobrą stabilizację zęba w kości szczęki, która jest dość gąbczasta i wymaga większej powierzchni podparcia. Z punktu widzenia technika dentystycznego i lekarza to nie jest tylko sucha teoria – liczba i rozmieszczenie korzeni decyduje np. o kształcie komory miazgi, przebiegu kanałów korzeniowych, doborze narzędzi endodontycznych, ale też o projektowaniu koron, mostów czy klamer w protezach częściowych. Przy opracowywaniu modelu gipsowego warto sobie zawsze wyobrazić, jak te korzenie są ułożone w kości, bo wtedy łatwiej zrozumieć, czemu ząb ma taki, a nie inny kształt korony klinicznej i guzki funkcjonalne. W radiologii ten układ trzech korzeni pomaga w prawidłowej interpretacji zdjęć RVG i CBCT – jeśli na zdjęciu „brakuje” któregoś korzenia policzkowego, od razu zapala się lampka, że projekcja może być zniekształcona albo mamy jakąś nietypową anatomię. Moim zdaniem dobrze jest też kojarzyć, że korzeń podniebienny jest zwykle najdłuższy i najbardziej masywny, co ma znaczenie przy planowaniu leczenia zachowawczego i przyczepiania elementów retencyjnych w rekonstrukcjach protetycznych. Ta wiedza to taki fundament anatomii stomatologicznej, bez którego trudno później ogarniać bardziej zaawansowane tematy.
W anatomii stomatologicznej górne zęby trzonowe mają dość charakterystyczny i dobrze opisany układ korzeni, więc pomyłki zwykle wynikają z mieszania ich z zębami żuchwy albo zbyt ogólnego kojarzenia, że „trzonowce mają kilka korzeni”. Wariant z jednym korzeniem policzkowym i dwoma podniebiennymi nie odpowiada typowemu obrazowi górnych trzonowców. Po stronie podniebiennej praktycznie zawsze występuje pojedynczy, gruby korzeń, a rozdzielenie na dwa korzenie dotyczy strony policzkowej. Wariant dwóch korzeni – policzkowego i podniebiennego – jest bliższy rzeczywistości, ale dotyczy raczej zębów przedtrzonowych (szczególnie pierwszego przedtrzonowca górnego), a nie klasycznych trzonowców. Z mojego doświadczenia wiele osób automatycznie przenosi schemat z żuchwy na szczękę i odwrotnie. W żuchwie typowe trzonowce mają dwa korzenie: mezjalny i dystalny, oba w płaszczyźnie przedsionkowo-językowej, więc łatwo założyć, że „góra też ma dwa”. Tymczasem w szczęce standardem są trzy korzenie, ułożone bardziej trójwymiarowo, co ma duże znaczenie np. przy planowaniu ekstrakcji, bo inaczej zachowują się korzenie rozstawione wachlarzowato, a inaczej równoległe. Koncepcja czterech korzeni – dwóch policzkowych i dwóch podniebiennych – pojawia się czasem jako wyobrażenie „im większy ząb, tym więcej korzeni”. W praktyce czterokorzeniowe trzonowce górne to rzadka wariacja anatomiczna, a nie norma, na której można się opierać w nauce i w planowaniu leczenia. Dobre praktyki w protetyce i endodoncji opierają się na znajomości właśnie tego typowego, trzykorzeniowego układu i dopiero na tym tle rozpoznaje się odstępstwa. Warto więc utrwalać sobie, że dla górnych trzonowców standardem są trzy korzenie: dwa policzkowe i jeden podniebienny, a inne konfiguracje traktujemy jako wyjątek, który trzeba potwierdzić klinicznie i radiologicznie.