Prawidłowa odpowiedź „zgryzowej” wynika z tego, że w technice dentystycznej model diagnostyczny traktujemy jak uproszczony obraz warunków zgryzowych pacjenta. Górna podstawa modelu powinna być równoległa do płaszczyzny zgryzowej, bo to właśnie ta płaszczyzna jest dla nas odniesieniem przy analizie wysokości zwarcia, prowadzenia zębów i planowaniu przyszłych prac protetycznych czy ortodontycznych. Jeśli model jest przycięty równo do płaszczyzny zgryzowej, to na stole technicznym zachowujemy te same relacje, które w jamie ustnej wyznacza linia łącząca guzki zębów bocznych i brzegi sieczne zębów przednich. Dzięki temu można wiarygodnie ocenić nachylenie płaszczyzny zgryzu, stopień przechylenia zębów, ewentualne stłoczenia i utraty wysokości zwarcia. W praktyce, przy prawidłowo przyciętym modelu łatwiej jest montować go w artykulatorze, ustawiać wały zwarciowe, planować podniesienie zwarcia albo korektę kształtu przyszłych koron. Moim zdaniem to jest taki podstawowy „porządek na biurku” technika – jak płaszczyzna zgryzowa jest dobrze odwzorowana i równoległa do podstawy modelu, to cała dalsza praca jest bardziej przewidywalna i zgodna z zasadami okluzji funkcjonalnej. W wielu pracowniach traktuje się to wręcz jako standard jakości: model, który ma krzywą lub przypadkowo przyciętą podstawę, po prostu nie nadaje się do rzetelnej diagnostyki i projektowania uzupełnień.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie wymienione płaszczyzny brzmią dość „anatomicznie” i profesjonalnie, ale tylko jedna ma realne znaczenie przy przycinaniu modelu diagnostycznego. Podstawowym celem przycinania modelu nie jest uzyskanie jakiejś abstrakcyjnie równej bryły gipsu, tylko odtworzenie w laboratorium rzeczywistych warunków zgryzowych pacjenta. Z tego powodu górna podstawa modelu musi być równoległa do płaszczyzny zgryzowej, a nie do płaszczyzny czołowej czy pośrodkowej. Płaszczyzna czołowa odnosi się do ułożenia twarzy przodem, jest ważna przy ocenie symetrii, linii pośrodkowej, przebiegu łuku w stosunku do twarzy, ale nie stanowi praktycznej podstawy do ustawiania modelu na stole. Gdyby ktoś przyciął model równolegle do płaszczyzny czołowej, to okluzja mogłaby wypaść pod dziwnym kątem i utrudniać ocenę zwarcia. Podobnie płaszczyzna pośrodkowa jest istotna przy analizie symetrii łuków zębowych, linii midline, przebiegu przemieszczeń ortodontycznych, jednak nie służy jako płaszczyzna podparcia modelu – jest to bardziej płaszczyzna orientacyjna w przestrzeni. Płaszczyzna oczodołowa z kolei nawiązuje do położenia oczodołów, bywa używana przy niektórych metodach ustawiania łuku twarzowego i orientacji czaszki, ale w przycinaniu modelu diagnostycznego nie daje nam żadnej praktycznej korzyści. Typowym błędem myślowym jest tu mieszanie pojęć z anatomii czaszki i ortodoncji z czysto technologicznymi zasadami obróbki gipsu. Model ma przede wszystkim wiernie odzwierciedlać zgryz i okluzję, dlatego bazą jest płaszczyzna zgryzowa. Jeżeli podstawa nie jest z nią równoległa, to wszystkie pomiary, ocena wysokości zwarcia i planowanie pracy protetycznej stają się mniej wiarygodne, a czasem wręcz mylące.