W protezie całkowitej typu overdenture matryca zawsze umieszczana jest od strony dośluzówkowej, czyli tej powierzchni protezy, która bezpośrednio przylega do błony śluzowej wyrostka. To ma swój bardzo prosty, ale ważny sens techniczny: matryca ma „wchodzić” na element zakotwiczający, czyli patrycę (np. na wkładzie koronowo‑korzeniowym, zatrzasku kulowym, belce), który jest w podłożu protetycznym, a nie gdzieś z boku. Dzięki umieszczeniu matrycy po stronie dośluzówkowej siły żucia przenoszone są możliwie osiowo, a proteza ma stabilne, powtarzalne zakotwiczenie. W praktyce technik najpierw dokładnie lokalizuje położenie patrycy w jamie ustnej (lub na modelu roboczym), a następnie w płycie protezy frezuje odpowiednią wnękę i osadza w niej matrycę tak, aby jej oś pokrywała się z osią patrycy. Z mojego doświadczenia właśnie tu najczęściej wychodzą błędy: jeśli matryca jest minimalnie przesunięta, proteza zaczyna się klinować, trudniej ją wprowadzić i dochodzi do przeciążeń na zakotwieniu. Dobra praktyka jest taka, żeby przed ostatecznym zakotwieniem matrycy sprawdzić pasowanie na modelu kontrolnym i w ustach, użyć markerów zwarcia, sprawdzić tor wprowadzania protezy. W literaturze i standardach protetycznych podkreśla się, że elementy retencyjne w overdenture mają działać wspomagająco, a główne utrzymanie i tak zapewnia prawidłowo ukształtowana płyta protezy oparta na śluzówce. Dlatego właśnie matryca jest na powierzchni dośluzówkowej – ma współpracować z podłożem, a nie zastępować całą biomechanikę protezy.
W protezach całkowitych typu overdenture bardzo łatwo pomylić pojęcia patrycy, matrycy i ich umiejscowienia. Patryca to element zakotwiczony w zębie filarowym, wkładzie koronowo‑korzeniowym, implancie czy belce. To jest część „męska”, wystająca ponad podłoże. Matryca natomiast to część „żeńska”, osadzona w płycie protezy. Z tego powodu umieszczenie matrycy „w patrycy” jest po prostu nielogiczne konstrukcyjnie – te elementy są komplementarne, a nie jedno w drugim w tym sensie, że oba są osobnymi częściami systemu zatrzaskowego. Patryca jest trwale związana z filarem, matryca – trwale z protezą. Mylenie tych pojęć wynika często z potocznego mówienia o „zatrzasku” jako całości, bez rozróżnienia części. Kolejna kwestia to lokalizacja od strony językowej. W klasycznej overdenture matryca nie jest umieszczana na konkretnej stronie zewnętrznej płyty (językowej czy policzkowej), tylko dokładnie od strony dośluzówkowej, czyli tam, gdzie proteza styka się ze śluzówką nad filarem. Oczywiście w przekroju przestrzennym ten element może wypadać bliżej strony językowej lub policzkowej, ale to nie jest kryterium konstrukcyjne. Kryterium jest kontakt z błoną śluzową i ustawienie nad filarem. Odpowiedź mówiąca o wkładzie koronowo‑korzeniowym też bywa kusząca, bo w praktyce klinicznej bardzo często overdenture opiera się właśnie na wkładach koronowo‑korzeniowych z patrycami. Jednak matryca nie jest umieszczona we wkładzie, tylko w płycie protezy – wkład jedynie niesie patrycę. Dobra praktyka techniczna zakłada jasny podział: filar (korzeń, implant, wkład) – patryca – matryca w protezie. Pomylenie tych etapów prowadzi do błędnych wyobrażeń o przebiegu sił, utrzymaniu protezy i sposobie jej serwisowania. Jeśli w głowie poukłada się to jako system dwóch elementów łączących się dokładnie na powierzchni dośluzówkowej, to cała biomechanika overdenture staje się dużo bardziej intuicyjna.