Kliniec to taki materiał, który w pracach ziemnych i odwodnieniowych praktycznie zawsze się sprawdza. Jest to tłuczeń powstały najczęściej z łamania skał twardych, na przykład granitu czy bazaltu, o ostrych krawędziach i zróżnicowanej frakcji. W sączkach skarpowych, czyli tych rowach lub drenażach ułożonych w skarpach nasypów i wykopów, kliniec pełni bardzo ważną funkcję – tworzy warstwę filtracyjną, która przepuszcza wodę, a jednocześnie blokuje drobniejsze cząstki gruntu i zapobiega zamulaniu systemu. To rozwiązanie jest nie tylko skuteczne, ale i bardzo trwałe. W polskich oraz europejskich normach, takich jak PN-S-02204 czy wytycznych GDDKiA, kliniec przewija się jako materiał pierwszego wyboru do sączków, drenaży francuskich i innych systemów odwodnienia liniowego. Moim zdaniem to chyba najrozsądniejszy wybór – nie zaskakuje pod względem ceny ani dostępności, a poza tym układa się go dość łatwo. W praktyce, przy dużych opadach albo na terenach o wysokim poziomie wód gruntowych, kliniec dobrze trzyma strukturę i nie zapada się, dzięki czemu cały system odwodnienia działa przez długie lata praktycznie bezproblemowo. Warto też pamiętać, że do wykonania sączków skarpowych nie stosuje się kruszyw zbyt drobnych, bo mogą się zapychać, ani zbyt dużych, żeby nie powstawały puste przestrzenie.
Sączki skarpowe stanowią dość charakterystyczny element odwodnienia nasypów czy skarp, więc wybór materiału do ich budowy ma ogromne znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa, jak i trwałości całej konstrukcji. Często spotyka się przekonanie, że asfalt nadaje się do takich zastosowań, bo przecież jest wodoodporny, ale w rzeczywistości asfalt całkowicie blokuje przepływ wody. Gdyby ktoś wyłożył sączek asfaltem, to po krótkim czasie woda zaczęłaby zalegać w skarpie, a nawet mogłaby doprowadzić do osuwania się gruntu – nie da się jej po prostu odprowadzić. Co do darniny – to materiał stosowany raczej przy umacnianiu skarp przed erozją, a nie przy drenażach. Z mojego doświadczenia darnina działa trochę jak warstwa ochronna przed spływem powierzchniowym, ale nie spełnia funkcji filtracyjnej, bo zatrzymuje wodę tylko na powierzchni i nie pozwala jej przejść głębiej do systemu drenarskiego. Geosiatka natomiast jest świetnym materiałem wzmacniającym grunt i stabilizującym strukturę skarpy, ale nie tworzy warstwy filtracyjnej – prędzej wspomaga pracę innych materiałów, na przykład kruszyw. Częstym błędem jest branie pod uwagę samej funkcji wzmocnienia lub izolacji, zamiast skoncentrowania się na właściwościach filtracyjnych i przepuszczalności. W dobrych praktykach branżowych (zresztą potwierdzonych w polskich normach dotyczących robót ziemnych i odwodnień) wskazuje się, że to właśnie materiały o odpowiedniej gradacji i strukturze – czyli kruszywa łamane takie jak kliniec – sprawdzają się najlepiej w tego typu zadaniach. Przy okazji, warto zwracać uwagę, by nie iść na skróty tanimi zamiennikami, bo kończy się to z reguły uszkodzeniami i kosztownymi naprawami odwodnienia. Sączki zbudowane z nieodpowiednich materiałów nie tylko nie spełniają swojej roli, ale mogą wręcz pogorszyć sytuację na budowie.