Jan Ważny zaciągnął kredyt wartości 10 000 zł na zakup materiałów, na okres 6 miesięcy, o rocznej stopie oprocentowania na poziomie 20%. Kredyt zostanie spłacony jednorazowo na koniec okresu kredytowania. Z tytułu odsetek zapłaci on
Odsetki wyniosą 1 000 zł, ponieważ podana stopa 20% jest stopą roczną, a kredyt trwa tylko 6 miesięcy, czyli pół roku. W takim zadaniu stosujemy najprostszy model odsetek prostych: odsetki = kapitał × stopa procentowa × czas. Kapitał to 10 000 zł, stopa roczna to 20%, a czas to 0,5 roku. Liczymy więc: 10 000 zł × 20% × 0,5 = 1 000 zł. Ważne jest dopasowanie okresu oprocentowania do okresu kredytowania, bo to jedna z podstawowych dobrych praktyk w finansach. Jeżeli bank podaje oprocentowanie roczne, to nie można automatycznie naliczać pełnych rocznych odsetek za pół roku. Moim zdaniem to jest jeden z tych prostych rachunków, które bardzo często przydają się w praktyce: przy kredycie obrotowym, zakupie materiałów, leasingu albo analizie kosztu finansowania zapasów. W realnych umowach trzeba jeszcze uważać na prowizje, opłaty przygotowawcze, RRSO i sposób naliczania dni, ale w tym zadaniu chodzi wyłącznie o klasyczne odsetki od kapitału za 6 miesięcy.
W tym zadaniu najłatwiej pomylić stopę roczną z kosztem całego kredytu. Skoro oprocentowanie wynosi 20% w skali roku, to od kwoty 10 000 zł pełne roczne odsetki wyniosłyby 2 000 zł. Taki wynik byłby poprawny tylko wtedy, gdyby Jan korzystał z kredytu przez 12 miesięcy, a nie przez 6 miesięcy. Okres kredytowania jest tutaj kluczowy, bo pieniądz jest używany tylko przez pół roku, więc odsetki też nalicza się za połowę roku. Dlatego roczna stopa 20% daje faktycznie 10% za 6 miesięcy, przy założeniu odsetek prostych.
Wyniki typu 1 500 zł albo 2 500 zł zwykle biorą się z niedokładnego przeliczenia czasu, dopisania dodatkowych kosztów albo potraktowania oprocentowania jak jakiejś dowolnej marży. W treści nie ma jednak informacji o prowizji, ubezpieczeniu, opłacie bankowej ani kapitalizacji odsetek, więc nie wolno ich samemu dodawać. W finansach i rachunkowości zarządczej taka zasada jest bardzo ważna: liczymy na podstawie danych z umowy albo z zadania, a nie według przypuszczeń. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd to pominięcie słów roczna stopa oprocentowania. One oznaczają, że trzeba przeliczyć oprocentowanie na realny czas trwania kredytu. Poprawne podejście to: najpierw ustalić kapitał, potem stopę, potem okres w latach, a dopiero na końcu wykonać mnożenie. Wtedy wychodzi 10 000 zł × 20% × 0,5 = 1 000 zł, bez kombinowania.
Wyniki typu 1 500 zł albo 2 500 zł zwykle biorą się z niedokładnego przeliczenia czasu, dopisania dodatkowych kosztów albo potraktowania oprocentowania jak jakiejś dowolnej marży. W treści nie ma jednak informacji o prowizji, ubezpieczeniu, opłacie bankowej ani kapitalizacji odsetek, więc nie wolno ich samemu dodawać. W finansach i rachunkowości zarządczej taka zasada jest bardzo ważna: liczymy na podstawie danych z umowy albo z zadania, a nie według przypuszczeń. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd to pominięcie słów roczna stopa oprocentowania. One oznaczają, że trzeba przeliczyć oprocentowanie na realny czas trwania kredytu. Poprawne podejście to: najpierw ustalić kapitał, potem stopę, potem okres w latach, a dopiero na końcu wykonać mnożenie. Wtedy wychodzi 10 000 zł × 20% × 0,5 = 1 000 zł, bez kombinowania.