Przedsiębiorca zakupił materiały u dostawcy niemieckiego wartości 500 EURO. Zapłata za materiały nastąpi w terminie późniejszym. Kurs EURO w dniu zakupu wynosił 4,20 zł, natomiast w dniu dokonywania płatności 4,00 zł. Oznacza to, że u przedsiębiorcy odnotowano
Dodatnia różnica kursowa w wysokości 100 zł na koncie „Przychody finansowe” wynika z tego, że przedsiębiorca miał zobowiązanie wobec dostawcy w walucie obcej. W dniu zakupu materiały ujęto według kursu 4,20 zł, czyli wartość zobowiązania wyniosła 500 EUR × 4,20 zł = 2 100 zł. Gdy przyszło do zapłaty, kurs spadł do 4,00 zł, więc faktycznie trzeba było zapłacić 500 EUR × 4,00 zł = 2 000 zł. Firma zapłaciła więc o 100 zł mniej niż wynosiła pierwotnie ujęta wartość zobowiązania. To jest korzyść finansowa, czyli dodatnia różnica kursowa. W rachunkowości takie zrealizowane różnice kursowe ujmuje się zgodnie z zasadą memoriału i ostrożnej wyceny, a dodatnie różnice kursowe księguje się jako przychody finansowe. Moim zdaniem najłatwiej zapamiętać to tak: przy zobowiązaniu spadek kursu waluty jest korzystny, bo dług w przeliczeniu na złote maleje. W praktyce księgowej takie sytuacje występują bardzo często przy zakupach z zagranicy, leasingach walutowych albo fakturach importowych. Dobra praktyka to zawsze porównać wartość zobowiązania z dnia jego powstania z wartością z dnia zapłaty, a dopiero potem decydować, czy powstał koszt czy przychód finansowy.
W tym zadaniu łatwo pomylić znak różnicy kursowej, bo intuicyjnie ktoś może uznać, że skoro kurs euro się zmienił, to automatycznie pojawił się koszt. Tak jednak nie działa ewidencja zobowiązań walutowych. Przedsiębiorca kupił materiały za 500 EUR i w dniu zakupu ujął zobowiązanie według kursu 4,20 zł, czyli na 2 100 zł. W dniu zapłaty kurs wynosił już 4,00 zł, więc realny wydatek w złotych to 2 000 zł. Skoro firma spłaciła zobowiązanie taniej, niż wynikało to z pierwotnej wyceny, powstaje dodatnia różnica kursowa, a nie ujemna. Ujemna różnica kursowa pojawiłaby się wtedy, gdyby kurs euro wzrósł, na przykład do 4,40 zł, bo wtedy trzeba byłoby zapłacić więcej złotych niż początkowo zaksięgowano. Nieprawidłowe jest też wskazywanie kwoty 1 000 zł, bo różnicę liczymy od zmiany kursu: 4,20 zł - 4,00 zł = 0,20 zł, a następnie 500 EUR × 0,20 zł = 100 zł. Czasem uczniowie mnożą 500 przez 2 albo źle przesuwają przecinek, i stąd bierze się zawyżona kwota. Trzeba też uważać na konta księgowe: dodatnie różnice kursowe zwiększają przychody finansowe, a ujemne obciążają koszty finansowe. Z mojego doświadczenia najlepiej najpierw ustalić, czy firma ma należność czy zobowiązanie, potem sprawdzić kierunek zmiany kursu, a dopiero na końcu przypisać konto księgowe. To porządkuje temat i zmniejsza ryzyko pomyłki na sprawdzianie oraz w realnej księgowości.