W sklepie z elektroniką podczas inwentaryzacji zauważono braki w ilości 5 szt. telewizorów, których cena zakupu wynosiła 1 000 zł/szt. Marża przy sprzedaży wynosi 20% ceny zakupu. Niedobór został uznany za winę pracownika i będzie potrącany z jego miesięcznego wynagrodzenia przez dwanaście miesięcy w równych częściach. Pracownik zostanie obciążony za występujący niedobór wartością towaru w cenie sprzedaży. Jaką kwotę odliczy się w pierwszym miesiącu?
Wiesz co? Poprawna odpowiedź to 500 zł. To dlatego, że jak policzysz wartość niedoboru telewizorów, to mamy 5 sztuk razy 1 000 zł, co daje nam 5 000 zł. Marża na sprzedaży to 20% od ceny zakupu, więc sprzedajemy telewizor za 1 200 zł. Jeśli pracownik będzie musiał pokryć te niedobory, to 5 sztuk razy 1 200 zł to 6 000 zł. Przez rok, co miesiąc, z pensji pracownika będzie ściągane 500 zł. To też jest zgodne z tym, jak to działa w sklepie, gdzie pracownicy pokrywają straty związane z towarem, który zniknął. Taki sposób myślenia jest ważny w zarządzaniu finansami firmy, bo jasno pokazuje, co się dzieje, gdy brakuje czegoś na półkach. Pracownicy muszą być świadomi, że ich działania mają realny wpływ na finanse firmy.
Jeśli wybrałeś 1 200 zł, to może dlatego, że myślałeś, że to całkowita wartość sprzedaży telewizorów, ale to nie tak. W rzeczywistości, do obliczeń powinieneś użyć wartości niedoboru, a nie ceny sprzedaży. A ta odpowiedź 600 zł też może się wydawać sensowna, ale pomyliłeś się myśląc, że trzeba to pomnożyć przez miesiące, co nie jest prawdą. Z kolei odpowiedź 1 000 zł jest błędna, bo opiera się na niepoprawnym przyjęciu ceny zakupu jako bazy do obliczeń. Kluczowe jest to, że powinieneś myśleć o wartości zakupu i marży, a nie tylko o cenie sprzedaży. To ważne, żeby zrozumieć te zasady, bo w praktyce finansowej mogą sporo namieszać.