W kasie przedsiębiorstwa znajduje się 1 000 euro. Na podstawie danych zamieszczonych w tabeli dokonaj wyceny bilansowej środków pieniężnych na dzień 31 grudnia 2013 roku.
| Waluta | Kurs w dniu zakupu | Kurs średni NBP na dzień 31.12.2013 r. | Kurs zakupu z dnia 31.12.2013 r. |
|---|---|---|---|
| EUR | 4,28 | 4,20 | 4,30 |
Wycena bilansowa środków pieniężnych w walucie obcej na dzień bilansowy powinna być dokonana według kursu średniego NBP z tego dnia. W tym zadaniu mamy 1 000 euro w kasie, a kurs średni NBP na 31.12.2013 r. wynosi 4,20 zł za 1 EUR. Dlatego wartość bilansowa wynosi: 1 000 × 4,20 = 4 200 zł. To właśnie ta kwota powinna zostać wykazana w bilansie jako środki pieniężne w walucie obcej przeliczone na złote. Moim zdaniem najważniejsze jest tu odróżnienie wyceny bilansowej od wyceny operacji w ciągu roku. Kurs z dnia zakupu, czyli 4,28, mógł służyć do początkowego ujęcia waluty w księgach, ale na dzień bilansowy trzeba ją przeliczyć ponownie. Powstaje też różnica kursowa: wcześniej wartość wynosiła 4 280 zł, a po wycenie 4 200 zł, więc występuje ujemna różnica kursowa 80 zł. W praktyce księgowej takie różnice ujmuje się zgodnie z zasadami rachunkowości jako koszty lub przychody finansowe, zależnie od kierunku zmiany kursu. Kurs zakupu banku z 31 grudnia nie jest tutaj właściwy, bo nie dokonujemy sprzedaży waluty, tylko sporządzamy wycenę bilansową.
Przy tym zadaniu łatwo pomylić kilka kursów, bo tabela celowo pokazuje więcej danych niż potrzeba do samej wyceny bilansowej. Kluczowa zasada jest taka: środki pieniężne w walucie obcej, znajdujące się w kasie na dzień bilansowy, przelicza się według kursu średniego NBP obowiązującego na ten dzień. Nie chodzi więc o to, po jakim kursie euro zostało kupione, ani po jakim kursie bank kupiłby tę walutę od jednostki. W bilansie trzeba pokazać wartość aktualną na dzień sporządzenia sprawozdania finansowego, zgodną z przepisami ustawy o rachunkowości i dobrą praktyką księgową. Kwota 4 300 zł wynikałaby z użycia kursu zakupu z dnia 31.12.2013 r., czyli 4,30. Taki kurs mógłby mieć znaczenie przy rzeczywistej transakcji wymiany waluty w banku lub kantorze, ale nie przy wycenie bilansowej środków pieniężnych. Kwota 4 280 zł oznacza pozostawienie waluty według kursu z dnia zakupu. To częsty błąd, bo ktoś traktuje wartość historyczną jako nadal aktualną, a na koniec roku trzeba przecież sprawdzić kurs bilansowy. Wtedy powstają dodatnie albo ujemne różnice kursowe. Kwota 4 240 zł też nie ma uzasadnienia w danych do wyceny, wygląda jak próba uśrednienia lub pomieszania kursów. W rachunkowości nie wybieramy kursu „na oko”, tylko stosujemy konkretną regułę. Dla 1 000 EUR poprawne przeliczenie to 1 000 × 4,20 = 4 200 zł. Z mojego doświadczenia najlepiej najpierw ustalić rodzaj operacji: czy to zakup, sprzedaż, zapłata, czy wycena bilansowa. Dopiero potem wybiera się właściwy kurs, bo inaczej bardzo łatwo o małą, ale kosztowną pomyłkę.