Podatek akcyzowy należy do grupy podatków
A. dochodowych
B. przychodowych
C. majątkowych
D. konsumpcyjnych
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2015 (arkusz A.65-X-15.01).
Podatek akcyzowy zalicza się do podatków konsumpcyjnych, bo jego ciężar ekonomiczny jest przerzucany na nabywcę towaru, czyli ostatecznego konsumenta. W praktyce akcyza jest wliczona w cenę takich wyrobów jak paliwa, alkohol, wyroby tytoniowe, energia elektryczna czy niektóre samochody osobowe. Firma sprzedająca wyrób akcyzowy rozlicza podatek wobec urzędu skarbowego, ale realnie koszt ten zwykle ponosi klient w cenie zakupu. To jest właśnie typowa cecha podatków konsumpcyjnych: opodatkowaniu podlega zużycie, nabycie albo wprowadzenie do obrotu określonych dóbr, a nie sam dochód podatnika. Moim zdaniem akcyzę warto kojarzyć z VAT, bo oba podatki są pośrednie i mocno związane z obrotem gospodarczym, choć akcyza dotyczy tylko wybranych grup towarów. W księgowości i rozliczeniach podatkowych ważne jest poprawne ustalenie momentu powstania obowiązku podatkowego, właściwej stawki oraz dokumentacji, np. ewidencji akcyzowej. Dobra praktyka branżowa to nie traktować akcyzy jak podatku dochodowego, bo ona nie zależy od zysku firmy, tylko od rodzaju i ilości wyrobów albo zdarzenia akcyzowego.
Akcyzy nie należy mylić z podatkami dochodowymi, przychodowymi ani majątkowymi, bo każda z tych grup opiera się na innym przedmiocie opodatkowania. Podatki dochodowe, takie jak PIT albo CIT, odnoszą się do dochodu, czyli najprościej mówiąc do nadwyżki przychodów nad kosztami. Jeżeli przedsiębiorca zarabia, to analizuje się wynik podatkowy, koszty uzyskania przychodów, zaliczki i deklaracje. Akcyza działa inaczej. Nie pyta zasadniczo, czy firma osiągnęła zysk, tylko czy wystąpił obrót lub zużycie określonych wyrobów akcyzowych, na przykład paliwa albo alkoholu. Podatki przychodowe są jeszcze innym pojęciem, bo dotyczą przychodu bez pełnego uwzględniania kosztów w taki sposób jak przy dochodzie. Tu często pojawia się błąd myślowy: ktoś widzi sprzedaż towaru i od razu łączy ją z przychodem. A przy akcyzie kluczowy jest charakter towaru i zdarzenie akcyzowe, nie sam fakt uzyskania wpływu ze sprzedaży. Podatek majątkowy natomiast wiąże się z posiadaniem majątku lub jego składników, na przykład nieruchomości. Akcyza nie jest naliczana dlatego, że ktoś ma majątek, tylko dlatego, że określone towary są produkowane, importowane, nabywane wewnątrzwspólnotowo albo dopuszczane do konsumpcji. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: akcyza jest podatkiem pośrednim i konsumpcyjnym, ukrytym w cenie wybranych produktów. W praktyce rozliczeniowej trzeba więc patrzeć na przepisy akcyzowe, stawki, klasyfikację wyrobów i ewidencje, a nie na schemat typowy dla podatku od dochodu czy majątku.