Przedsiębiorstwo stosuje akordowy system wynagradzania pracowników. Stawka podstawowa wynosi 30 zł/godz., a norma czasu pracy wynosi 6 min/szt. Pracownik wykonał w miesiącu 2 400 szt. wyrobów. Wynagrodzenie brutto tego pracownika wyniesie
A. 7 200,00 zł
B. 6 000,00 zł
C. 2 400,00 zł
D. 4 800,00 zł
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2022 (arkusz A.65-SG-22.01).
W tym zadaniu kluczowe jest to, że mamy akordowy system wynagradzania, czyli płaca zależy od liczby wykonanych sztuk, ale stawka akordowa została wyprowadzona ze stawki godzinowej i normy czasu pracy. Norma wynosi 6 min/szt., więc na jedną sztukę przewidziano 0,1 godziny, bo 6 min ÷ 60 min = 0,1 godz. Skoro stawka podstawowa to 30 zł/godz., to za jedną sztukę wychodzi 30 zł × 0,1 godz. = 3 zł/szt. Pracownik wykonał 2 400 szt., więc wynagrodzenie brutto wynosi 2 400 × 3 zł = 7 200 zł. Można też policzyć inaczej: 2 400 szt. × 6 min = 14 400 min, czyli 240 godzin normatywnych, a 240 godz. × 30 zł = 7 200 zł. Moim zdaniem ta druga metoda jest bardzo praktyczna, bo dobrze pokazuje sens akordu czasowego. W kadrach i płacach ważne jest, żeby nie mylić liczby faktycznie przepracowanych godzin z liczbą godzin wynikającą z normy akordowej. Na liście płac taka kwota jest wynagrodzeniem brutto, czyli przed potrąceniem składek ZUS, zaliczki na podatek i innych ewentualnych potrąceń.
Przy tym zadaniu najczęściej błąd bierze się z pomieszania systemu czasowego z akordowym. Jeżeli ktoś otrzymał 4 800 zł, to prawdopodobnie przyjął standardowy miesięczny wymiar czasu pracy, na przykład 160 godzin × 30 zł. Tyle że w treści nie pytają o wynagrodzenie za zwykły etat godzinowy, tylko o pracę akordową, gdzie podstawą jest liczba wykonanych wyrobów oraz norma czasu przypisana do jednej sztuki. Sama stawka 30 zł/godz. nie oznacza jeszcze, że zawsze mnożymy ją przez nominalne godziny miesiąca. Trzeba najpierw przeliczyć normę 6 minut na część godziny. Wynik 6 000 zł może wynikać z niewłaściwego przeliczenia minut na godziny albo z przyjęcia innej normy, np. 5 minut na sztukę lub 200 godzin normatywnych. W rozliczeniach płacowych taka drobna pomyłka w jednostkach robi sporą różnicę, dlatego dobra praktyka jest taka, żeby zawsze zapisać sobie: minuty → godziny → stawka za sztukę. Kwota 2 400 zł wygląda tak, jakby liczba sztuk została potraktowana prawie jak kwota wynagrodzenia albo jakby przyjęto 1 zł za wyrób, ale w zadaniu nie ma takiej stawki jednostkowej. Stawkę trzeba dopiero obliczyć: 6 minut to 0,1 godziny, a 0,1 godziny × 30 zł daje 3 zł za sztukę. Dopiero 2 400 szt. × 3 zł/szt. daje 7 200 zł brutto. Z mojego doświadczenia takie zadania są proste, ale tylko wtedy, gdy bardzo pilnuje się jednostek i rozróżnia wynagrodzenie brutto od późniejszych potrąceń składkowo-podatkowych.