Przedsiębiorstwo podpisało z osobą fizyczną, niebędącą jego pracownikiem, umowę o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, ustalając wynagrodzenie w wysokości 4 000,00 zł brutto. Wykonawca dzieła nie wniósł o objęcie go dobrowolnymi ubezpieczeniami społecznymi i zdrowotnym. Ile wyniesie kwota do wypłaty z tytułu wykonania dzieła?
A. 3 520,00 zł
B. 4 000,00 zł
C. 3 760,00 zł
D. 3 616,00 zł
Opracowane na podstawie zadania CKE, styczeń 2017 (arkusz A.65-X-17.01): Kwoty, stawki i terminy zaktualizowane do przepisów obowiązujących w 2026 r.
Kwota 3 760,00 zł jest prawidłowa, bo przy umowie o dzieło zawartej z osobą, która nie jest pracownikiem firmy, co do zasady nie nalicza się składek ZUS ani składki zdrowotnej. To jest bardzo ważny punkt, bo wiele osób automatycznie odejmuje składki tak jak przy umowie o pracę albo zleceniu, a tu mechanizm jest inny. Skoro mamy umowę o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, można zastosować 50% koszty uzyskania przychodu, oczywiście pod warunkiem że faktycznie powstał utwór w rozumieniu prawa autorskiego i dokumentacja to potwierdza.
Liczenie wygląda tak: wynagrodzenie brutto 4 000,00 zł. Koszty autorskie 50% wynoszą 2 000,00 zł. Podstawa opodatkowania to 4 000,00 zł - 2 000,00 zł = 2 000,00 zł. Zaliczka na PIT przy stawce 12% wynosi 240,00 zł. Do wypłaty zostaje więc 4 000,00 zł - 240,00 zł = 3 760,00 zł.
Moim zdaniem w praktyce najważniejsze jest tu nie samo działanie matematyczne, ale poprawne rozpoznanie rodzaju umowy. Dobra praktyka kadrowo-płacowa jest taka, żeby przy takich rachunkach sprawdzić: czy wykonawca nie jest pracownikiem zamawiającego, czy dzieło nie jest wykonywane na rzecz własnego pracodawcy, czy rzeczywiście następuje przeniesienie praw autorskich oraz czy można bezpiecznie zastosować 50% kosztów. W dokumentacji powinien być rachunek do umowy, zapis o przeniesieniu praw i najlepiej opis utworu. Wtedy rozliczenie jest spójne podatkowo i łatwiejsze do obrony przy kontroli.
Liczenie wygląda tak: wynagrodzenie brutto 4 000,00 zł. Koszty autorskie 50% wynoszą 2 000,00 zł. Podstawa opodatkowania to 4 000,00 zł - 2 000,00 zł = 2 000,00 zł. Zaliczka na PIT przy stawce 12% wynosi 240,00 zł. Do wypłaty zostaje więc 4 000,00 zł - 240,00 zł = 3 760,00 zł.
Moim zdaniem w praktyce najważniejsze jest tu nie samo działanie matematyczne, ale poprawne rozpoznanie rodzaju umowy. Dobra praktyka kadrowo-płacowa jest taka, żeby przy takich rachunkach sprawdzić: czy wykonawca nie jest pracownikiem zamawiającego, czy dzieło nie jest wykonywane na rzecz własnego pracodawcy, czy rzeczywiście następuje przeniesienie praw autorskich oraz czy można bezpiecznie zastosować 50% kosztów. W dokumentacji powinien być rachunek do umowy, zapis o przeniesieniu praw i najlepiej opis utworu. Wtedy rozliczenie jest spójne podatkowo i łatwiejsze do obrony przy kontroli.
W tym zadaniu łatwo pomylić umowę o dzieło z innymi formami zatrudnienia, zwłaszcza z umową zlecenia albo umową o pracę. Kwota 4 000,00 zł do wypłaty oznaczałaby, że od wynagrodzenia brutto nie potrącono żadnego podatku. To byłoby nieprawidłowe, bo mimo braku składek ZUS płatnik nadal powinien pobrać zaliczkę na podatek dochodowy. Brak ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych nie znaczy, że całe brutto staje się automatycznie kwotą netto.
Kwoty takie jak 3 520,00 zł albo 3 616,00 zł zwykle wynikają z zastosowania niewłaściwych kosztów uzyskania przychodu albo z doliczenia składek, których przy tej konkretnej umowie nie powinno być. Przy umowie o dzieło z przeniesieniem praw autorskich standardowo analizuje się możliwość zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodu. Jeśli ktoś przyjmie zwykłe 20% kosztów, podstawa opodatkowania będzie za wysoka, a wypłata za niska. Jeżeli ktoś zacznie odejmować składkę zdrowotną lub społeczną jak przy zleceniu, też zaniży kwotę netto.
Prawidłowe rozumowanie jest takie: wykonawca nie jest pracownikiem przedsiębiorstwa, więc sama umowa o dzieło nie stanowi typowego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń ZUS. Nie naliczamy więc składek emerytalnych, rentowych, chorobowych, wypadkowych ani zdrowotnej. Następnie patrzymy na podatek. Wynagrodzenie brutto to 4 000,00 zł, koszty autorskie 50% to 2 000,00 zł, podstawa opodatkowania wynosi 2 000,00 zł, a zaliczka PIT 12% to 240,00 zł. Po potrąceniu podatku zostaje 3 760,00 zł. Z mojego doświadczenia, najczęstszy błąd w takich zadaniach to działanie „na pamięć”, bez sprawdzenia, czy dana umowa naprawdę podlega składkom i jakie koszty podatkowe wolno zastosować.
Kwoty takie jak 3 520,00 zł albo 3 616,00 zł zwykle wynikają z zastosowania niewłaściwych kosztów uzyskania przychodu albo z doliczenia składek, których przy tej konkretnej umowie nie powinno być. Przy umowie o dzieło z przeniesieniem praw autorskich standardowo analizuje się możliwość zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodu. Jeśli ktoś przyjmie zwykłe 20% kosztów, podstawa opodatkowania będzie za wysoka, a wypłata za niska. Jeżeli ktoś zacznie odejmować składkę zdrowotną lub społeczną jak przy zleceniu, też zaniży kwotę netto.
Prawidłowe rozumowanie jest takie: wykonawca nie jest pracownikiem przedsiębiorstwa, więc sama umowa o dzieło nie stanowi typowego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń ZUS. Nie naliczamy więc składek emerytalnych, rentowych, chorobowych, wypadkowych ani zdrowotnej. Następnie patrzymy na podatek. Wynagrodzenie brutto to 4 000,00 zł, koszty autorskie 50% to 2 000,00 zł, podstawa opodatkowania wynosi 2 000,00 zł, a zaliczka PIT 12% to 240,00 zł. Po potrąceniu podatku zostaje 3 760,00 zł. Z mojego doświadczenia, najczęstszy błąd w takich zadaniach to działanie „na pamięć”, bez sprawdzenia, czy dana umowa naprawdę podlega składkom i jakie koszty podatkowe wolno zastosować.