Korzystając z danych zawartych w tabeli, oblicz ile wyniesie podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe dla Jana Kosa za listopad 2016 r.
| Wynagrodzenie brutto Jana Kosa osiągnięte ze stosunku pracy w okresie od stycznia do października 2016 r. | 114 000 zł |
| Wynagrodzenie brutto Jana Kosa za listopad 2016 r. | 10 000 zł |
| Kwota ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w 2016 r. | 121 650 zł |
A. 17 650,00 zł
B. 2 350,00 zł
C. 7 650,00 zł
D. 10 000,00 zł
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2017 (arkusz A.65-X-17.01).
W tym zadaniu kluczowe jest zastosowanie rocznego ograniczenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W 2016 r. limit wynosił 121 650 zł. Jan Kos od stycznia do października osiągnął już przychód ze stosunku pracy w wysokości 114 000 zł, czyli do wykorzystania limitu zostało: 121 650 zł - 114 000 zł = 7 650 zł. Wynagrodzenie za listopad wynosi 10 000 zł, ale nie całe może być podstawą składek emerytalnych i rentowych, bo przekroczyłoby roczny limit. Dlatego za listopad składki emerytalna i rentowa powinny być naliczone tylko od 7 650 zł. Pozostała część wynagrodzenia, czyli 2 350 zł, nie podlega już tym składkom. Moim zdaniem to jedno z tych zadań, gdzie trzeba pilnować narastająco podstawy od początku roku, a nie patrzeć tylko na pojedynczy miesiąc. W praktyce kadrowo-płacowej jest to bardzo ważne, bo system płacowy powinien kontrolować limit 30-krotności i zatrzymać naliczanie składek emerytalno-rentowych po jego osiągnięciu. Nadal jednak mogą występować inne obciążenia, np. składka zdrowotna czy zaliczka na podatek, więc nie wolno automatycznie zakładać, że całe wynagrodzenie jest zwolnione ze wszystkich potrąceń.
W tym przykładzie łatwo pomylić kwotę wynagrodzenia za listopad z podstawą wymiaru składek. Sama informacja, że pracownik zarobił w listopadzie 10 000 zł brutto, nie oznacza jeszcze, że od pełnej tej kwoty naliczamy składki emerytalne i rentowe. Przy tych dwóch składkach działa roczne ograniczenie podstawy wymiaru, potocznie nazywane limitem 30-krotności. Skoro limit w 2016 r. wynosił 121 650 zł, a pracownik miał już od stycznia do października 114 000 zł podstawy, to w listopadzie można oskładkować tylko brakującą część do limitu, czyli 7 650 zł. Kwota 2 350 zł może kusić, bo faktycznie wynika z rachunku 10 000 zł - 7 650 zł, ale jest to nadwyżka ponad limit, a nie podstawa składek emerytalnych i rentowych. Czyli ta część właśnie nie podlega tym składkom. Z kolei przyjęcie 10 000 zł oznaczałoby zignorowanie rocznego limitu, co w rozliczeniach ZUS byłoby błędem i mogłoby prowadzić do nadpłaty składek. Kwota 17 650 zł też nie pasuje do zasad naliczania, bo miesza pozostały limit z bieżącym wynagrodzeniem, jakby można było je dodawać bez kontroli rocznej podstawy. W praktyce dobra lista płac zawsze sprawdza narastająco przychód stanowiący podstawę składek od początku roku. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś liczy tylko miesiąc, a w ubezpieczeniach społecznych często trzeba patrzeć szerzej, na cały rok składkowy.