Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: EKA.05 - Prowadzenie spraw kadrowo-płacowych i gospodarki finansowej jednostek organizacyjnych

Zawód: Technik ekonomista, Technik rachunkowości

Kategorie: Kadry i płace Prawo pracy Rozliczenia finansowe

Z wynagrodzenia pracownika pracodawca może potrącić sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych do wysokości

A. 50%
B. 90%
C. 60%
D. 75%

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2022 (arkusz A.65-SG-22.06).

W tej sytuacji limit wynosi 60%, czyli 3/5 wynagrodzenia pracownika. Chodzi o potrącenia egzekwowane na podstawie tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, a więc np. gdy komornik przesyła do pracodawcy zajęcie wynagrodzenia za zaległe alimenty. Podstawą jest art. 87 Kodeksu pracy. W praktyce dział kadr i płac najpierw ustala wynagrodzenie podlegające potrąceniu, czyli po odliczeniu składek ZUS, zaliczki na podatek oraz wpłat PPK, jeśli pracownik w nich uczestniczy, a dopiero potem stosuje limit 60%. Przykładowo, jeżeli wynagrodzenie po obowiązkowych odliczeniach wynosi 4 000 zł, to na alimenty można potrącić maksymalnie 2 400 zł. Moim zdaniem to jeden z tych przepisów, które trzeba po prostu dobrze zapamiętać, bo w praktyce kadrowej pomyłka szybko oznacza problem: albo pracownik dostanie za mało, albo pracodawca nie wykona prawidłowo zajęcia komorniczego. Dobra praktyka to zawsze sprawdzać rodzaj potrącenia, kolejność potrąceń i aktualne dokumenty egzekucyjne, a nie robić tego na oko.
Przy potrąceniach z wynagrodzenia bardzo łatwo pomylić różne limity, bo Kodeks pracy przewiduje inne zasady dla alimentów, inne dla pozostałych należności egzekwowanych, a jeszcze inne dla zaliczek pieniężnych czy kar porządkowych. W przypadku świadczeń alimentacyjnych ustawodawca pozwala potrącić więcej, bo alimenty mają szczególny charakter społeczny i służą utrzymaniu osoby uprawnionej, najczęściej dziecka. Dlatego właściwy limit to 60% wynagrodzenia, a nie 50%, 75% ani 90%. Limit 50% kojarzy się z potrąceniami niealimentacyjnymi, na przykład zwykłymi długami egzekwowanymi przez komornika, więc przenoszenie go na alimenty jest typowym błędem. Z kolei 75% i 90% są zbyt wysokie i naruszałyby ochronną funkcję wynagrodzenia za pracę. Pracownik, mimo zajęcia komorniczego, nadal musi mieć środki do życia, a przepisy prawa pracy pilnują pewnej granicy. Z mojego doświadczenia najczęstsza pomyłka polega na tym, że ktoś patrzy tylko na kwotę długu albo na pismo od komornika i uznaje, że można potrącić prawie wszystko. Tak nie działa lista płac. Pracodawca musi stosować ustawowe limity, nawet jeśli zadłużenie jest wysokie i nawet jeśli egzekucja dotyczy pilnych należności. W kadrach warto też pamiętać, że alimenty mają pierwszeństwo przed wieloma innymi potrąceniami, ale pierwszeństwo nie oznacza braku limitu. Granica 60% jest tu kluczowa.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.