Kwotę zobowiązania wynikającą z faktury od dostawcy zagranicznego wyrażoną w walucie obcej przelicza się na złote stosując średni kurs waluty ogłoszony przez NBP z dnia
A. wystawienia faktury
B. płatności za fakturę
C. poprzedzającego dzień powstania obowiązku podatkowego
D. poprzedzającego dzień płatności za fakturę
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2015 (arkusz A.65-X-15.01).
W tym przypadku kluczowy jest moment powstania obowiązku podatkowego, a nie sam fakt otrzymania faktury czy zapłaty. Jeżeli faktura od dostawcy zagranicznego jest wystawiona w walucie obcej, to dla celów podatkowych kwoty trzeba przeliczyć na złote według średniego kursu NBP z dnia poprzedzającego dzień powstania obowiązku podatkowego. W praktyce chodzi o ostatni dzień roboczy poprzedzający ten moment, bo NBP nie publikuje tabel kursów w każdy dzień kalendarzowy. Ta zasada wynika z przepisów VAT, w szczególności z mechanizmu przeliczania podstawy opodatkowania wyrażonej w walucie obcej. Przykładowo, jeśli obowiązek podatkowy powstał 15 marca, to sprawdza się średni kurs NBP z 14 marca, a jeśli 14 marca był dniem wolnym, to z wcześniejszego dnia roboczego. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto sobie mocno utrwalić, bo w księgowości zagraniczne faktury często pojawiają się przy WNT, imporcie usług albo zakupach od kontrahentów z UE. Dobra praktyka jest taka, żeby w opisie księgowym faktury zapisać nie tylko kurs, ale też numer tabeli NBP i datę jej publikacji. Ułatwia to później kontrolę, uzgodnienia VAT oraz wyjaśnianie różnic kursowych.
Przy fakturach zagranicznych łatwo pomylić kilka różnych momentów: datę wystawienia faktury, datę zapłaty, datę otrzymania dokumentu i datę powstania obowiązku podatkowego. Do przeliczenia kwoty dla celów podatkowych co do zasady nie wybiera się po prostu kursu z dnia wystawienia faktury. Taka data jest ważna dokumentacyjnie i księgowo, ale nie zawsze przesądza o tym, kiedy powstaje obowiązek podatkowy. Właśnie dlatego mechaniczne branie kursu z faktury może dać zły wynik w rejestrze VAT albo w rozliczeniu transakcji zagranicznej. Data płatności też nie jest właściwym punktem odniesienia dla pierwotnego przeliczenia zobowiązania podatkowego. Zapłata może nastąpić tydzień, miesiąc albo nawet kilka miesięcy po dostawie lub wykonaniu usługi, więc gdyby przyjmować kurs z dnia zapłaty, podstawa opodatkowania byłaby zależna od terminu przelewu, a to nie jest sens tej regulacji. Kurs z dnia poprzedzającego płatność także dotyczy raczej rozliczania różnic kursowych i operacji bankowych, a nie ustalania pierwotnej podstawy w VAT. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś traktuje fakturę jak jedyny punkt startowy całego rozliczenia. W praktyce trzeba najpierw ustalić zdarzenie gospodarcze i moment obowiązku podatkowego, a dopiero potem dobrać kurs. Z mojego doświadczenia takie rozróżnienie bardzo pomaga: kurs do VAT ustalamy według zasad podatkowych, a rozrachunki i zapłata mogą później wygenerować osobne różnice kursowe w księgach. To są podobne tematy, ale jednak nie to samo.