Przedsiębiorca, który w 2026 r. opłaca ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, może odliczać
A. od przychodu zapłacone za siebie składki na ubezpieczenia społeczne oraz 50% zapłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne
B. od przychodu zapłacone za siebie składki na ubezpieczenia społeczne, a od podatku całą zapłaconą składkę na ubezpieczenie zdrowotne
C. od dochodu zapłacone za siebie składki na ubezpieczenia społeczne, a od podatku zapłaconą składkę na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 7,75% podstawy
D. od dochodu zapłacone za siebie składki na ubezpieczenia społeczne oraz 50% zapłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne
Opracowane na podstawie zadania CKE, styczeń 2018 (arkusz A.65-X-18.01): Od 2022 r. składki zdrowotnej nie odlicza się od podatku (dawne 7,75%); przy ryczałcie od przychodu odlicza się 50% zapłaconej składki zdrowotnej.
W ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych podstawą rozliczenia jest przychód, a nie dochód. To jest klucz do tego pytania. Przedsiębiorca nie rozlicza kosztów uzyskania przychodów tak jak przy skali podatkowej albo podatku liniowym, ale może pomniejszyć przychód o wybrane odliczenia przewidziane w ustawie. Do takich odliczeń należą zapłacone za siebie składki na ubezpieczenia społeczne, np. emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, o ile nie zostały już odliczone w inny sposób. Dodatkowo przy ryczałcie można odliczyć od przychodu 50% zapłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne. Nie odlicza się ich w całości i nie odejmuje się ich od podatku. Praktycznie wygląda to tak: jeśli przedsiębiorca ma przychód 10 000 zł, zapłacił 1 600 zł składek społecznych i 1 200 zł składki zdrowotnej, to od przychodu odejmie 1 600 zł oraz 600 zł, czyli 50% zdrowotnej. Podstawa do ryczałtu wyniesie wtedy 7 800 zł. Moim zdaniem warto tu zapamiętać prostą zasadę: przy ryczałcie myślimy kategorią przychodu, a składka zdrowotna daje tylko częściowe odliczenie. Dobra praktyka księgowa to pilnowanie dat faktycznej zapłaty składek, bo odlicza się składki zapłacone, a nie tylko naliczone w dokumentach ZUS.
Najczęstsza pomyłka w tym temacie bierze się z mieszania zasad ryczałtu z zasadami skali podatkowej, podatku liniowego albo ze starymi przepisami obowiązującymi przed zmianami Polskiego Ładu. Przy ryczałcie nie liczy się dochodu w klasycznym sensie, bo przedsiębiorca nie pomniejsza przychodu o zwykłe koszty firmowe, np. paliwo, telefon czy materiały. Dlatego stwierdzenie, że składki społeczne albo zdrowotne odlicza się od dochodu, nie pasuje do tej formy opodatkowania. W ryczałcie punktem wyjścia jest przychód i to właśnie od niego dokonuje się dopuszczalnych pomniejszeń. Błędem jest też myślenie, że składkę zdrowotną można odjąć w całości od podatku. Takie podejście jest już nieaktualne i szczególnie mylące, bo kiedyś funkcjonowało odliczenie części składki zdrowotnej od podatku, m.in. według limitu 7,75% podstawy. Obecnie przy ryczałcie działa inny mechanizm: od przychodu można odliczyć 50% zapłaconych składek zdrowotnych. To nie jest ulga od podatku, tylko pomniejszenie podstawy opodatkowania ryczałtem. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej uczyć się tego przez schemat: najpierw ustalamy przychód, potem odejmujemy zapłacone składki społeczne i połowę zdrowotnej, a dopiero od tak pomniejszonej kwoty stosujemy właściwą stawkę ryczałtu. Ważne jest też, żeby nie odliczać składek naliczonych, ale niezapłaconych, bo urząd skarbowy patrzy na faktyczną zapłatę. Takie drobiazgi w praktyce robią różnicę, czasem całkiem sporą.