Pracownik wynagradzany w systemie czasowym z premią w marcu przebywał 3 dni (24 godziny) na urlopie wypoczynkowym. Na podstawie danych z tabeli oblicz wynagrodzenie brutto pracownika, jeżeli wymiar czasu pracy w marcu wynosił 176 godzin.
| Stawka za godzinę pracy | 30,00 zł |
| Premia miesięczna | 600,00 zł |
| Wynagrodzenie za czas urlopu wypoczynkowego | 400,00 zł |
A. 5 160,00 zł
B. 5 560,00 zł
C. 4 560,00 zł
D. 6 280,00 zł
Opracowane na podstawie zadania CKE, czerwiec 2016 (arkusz A.65-X-16.05): Kwoty, stawki i terminy zaktualizowane do przepisów obowiązujących w 2026 r.
Wynagrodzenie brutto wynosi 5 560,00 zł, bo w tym zadaniu trzeba rozdzielić czas faktycznie przepracowany od czasu urlopu. Wymiar czasu pracy w marcu to 176 godzin, a pracownik był na urlopie przez 24 godziny, więc przepracował 176 - 24 = 152 godziny. Wynagrodzenie za przepracowany czas liczymy według stawki godzinowej: 152 × 30,00 zł = 4 560,00 zł. Do tego doliczamy premię miesięczną 600,00 zł oraz podane w tabeli wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy 400,00 zł. Razem: 4 560,00 zł + 600,00 zł + 400,00 zł = 5 560,00 zł. Ważne jest, że kwota za urlop nie jest tutaj liczona od nowa, tylko została już podana jako gotowy składnik wynagrodzenia. Z mojego doświadczenia właśnie na tym często robi się błąd: ktoś liczy 176 godzin normalnie, a potem jeszcze dodaje urlop, co zawyża wypłatę. W praktyce kadrowo-płacowej wynagrodzenie brutto to suma składników należnych przed potrąceniem składek ZUS, zaliczki na podatek i innych potrąceń. Dobra praktyka na liście płac jest taka, żeby osobno pokazać wynagrodzenie zasadnicze za pracę, wynagrodzenie urlopowe i premię, bo wtedy łatwiej sprawdzić poprawność naliczenia.
W tym zadaniu łatwo pomylić kilka pojęć, zwłaszcza jeżeli patrzy się tylko na pełny miesięczny wymiar 176 godzin. Nie wolno policzyć wynagrodzenia tak, jakby pracownik przepracował cały miesiąc po 30,00 zł za godzinę, a potem jeszcze doliczyć wynagrodzenie urlopowe. Urlop wypoczynkowy zastępuje część czasu pracy, a nie jest dodatkowym czasem ponad normę. Skoro pracownik był na urlopie 24 godziny, to do stawki godzinowej przyjmujemy tylko 152 godziny pracy. Dlatego samo 176 × 30,00 zł prowadzi do zawyżenia podstawy wynagrodzenia za pracę, a wynik może wyjść za duży, np. w okolicach 6 280,00 zł, jeśli ktoś doda jeszcze premię i urlop. To jest typowy błąd w listach płac: podwójne wynagrodzenie za ten sam okres.
Zaniżony wynik też może się pojawić, gdy ktoś uwzględni tylko wynagrodzenie za przepracowane godziny i pominie premię albo wynagrodzenie za urlop. Kwota 4 560,00 zł oznacza w praktyce samo wynagrodzenie za 152 godziny pracy, bez pozostałych składników, więc nie jest pełnym wynagrodzeniem brutto. Z kolei wynik 5 160,00 zł może wynikać z dodania premii do wynagrodzenia za przepracowany czas, ale bez doliczenia urlopu, albo z innego niepełnego ujęcia składników. W systemie czasowym z premią trzeba pamiętać, że wynagrodzenie brutto obejmuje wszystkie należne składniki za dany miesiąc: płacę za przepracowane godziny, premię miesięczną oraz wynagrodzenie za czas urlopu wypoczynkowego. Moim zdaniem najbezpieczniej robić to etapami: najpierw ustalić godziny pracy po odjęciu urlopu, potem policzyć płacę zasadniczą, a na końcu dodać pozostałe składniki z tabeli. Tak robi się to najczytelniej i najmniej się człowiek wykłada na szczegółach.
Zaniżony wynik też może się pojawić, gdy ktoś uwzględni tylko wynagrodzenie za przepracowane godziny i pominie premię albo wynagrodzenie za urlop. Kwota 4 560,00 zł oznacza w praktyce samo wynagrodzenie za 152 godziny pracy, bez pozostałych składników, więc nie jest pełnym wynagrodzeniem brutto. Z kolei wynik 5 160,00 zł może wynikać z dodania premii do wynagrodzenia za przepracowany czas, ale bez doliczenia urlopu, albo z innego niepełnego ujęcia składników. W systemie czasowym z premią trzeba pamiętać, że wynagrodzenie brutto obejmuje wszystkie należne składniki za dany miesiąc: płacę za przepracowane godziny, premię miesięczną oraz wynagrodzenie za czas urlopu wypoczynkowego. Moim zdaniem najbezpieczniej robić to etapami: najpierw ustalić godziny pracy po odjęciu urlopu, potem policzyć płacę zasadniczą, a na końcu dodać pozostałe składniki z tabeli. Tak robi się to najczytelniej i najmniej się człowiek wykłada na szczegółach.