W maju 2026 r. nominalny czas pracy to 160 godzin i tyle pracownik przepracował oraz pełnił kilka dyżurów zakładowych - w sumie 12 godzin, w czasie których nie wykonywał żadnej pracy. Za dyżur nie udzielono mu czasu wolnego. Pracownik otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze, stałe w wysokości 5 120 zł. Określ wartość wynagrodzenia brutto naliczoną w liście płac za maj 2026 r.
A. 5 696,00 zł
B. 5 312,00 zł
C. 5 504,00 zł
D. 5 120,00 zł
Opracowane na podstawie zadania CKE, czerwiec 2014 (arkusz A.65-X-14.05): Kwoty, stawki i terminy zaktualizowane do przepisów obowiązujących w 2026 r.
Tu kluczowe jest odróżnienie dyżuru zakładowego od normalnej pracy oraz od godzin nadliczbowych. Pracownik przepracował pełny nominalny czas pracy w maju 2026 r., czyli 160 godzin, więc za ten czas przysługuje mu pełne wynagrodzenie zasadnicze: 5 120,00 zł. Dodatkowo pełnił 12 godzin dyżuru w zakładzie pracy, ale w tym czasie nie wykonywał pracy. Taki dyżur co do zasady nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli pracownik nie pracował, ale trzeba go zrekompensować. Najpierw można oddać czas wolny, a jeśli go nie udzielono, wypłaca się wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania, czyli tutaj ze stawki miesięcznej.
Stawka godzinowa wynosi: 5 120,00 zł / 160 godz. = 32,00 zł. Wynagrodzenie za dyżur: 12 godz. × 32,00 zł = 384,00 zł. Razem do listy płac brutto: 5 120,00 zł + 384,00 zł = 5 504,00 zł.
Moim zdaniem to dobry przykład praktyczny, bo w kadrach łatwo pomylić dyżur z nadgodzinami. Dopóki w czasie dyżuru nie było faktycznej pracy, nie nalicza się dodatków za nadgodziny, tylko wynagrodzenie za sam dyżur, jeżeli nie oddano czasu wolnego. W liście płac warto taki składnik pokazać osobno, np. wynagrodzenie zasadnicze oraz wynagrodzenie za dyżur, żeby dokumentacja była czytelna i zgodna z dobrą praktyką kadrowo-płacową.
Stawka godzinowa wynosi: 5 120,00 zł / 160 godz. = 32,00 zł. Wynagrodzenie za dyżur: 12 godz. × 32,00 zł = 384,00 zł. Razem do listy płac brutto: 5 120,00 zł + 384,00 zł = 5 504,00 zł.
Moim zdaniem to dobry przykład praktyczny, bo w kadrach łatwo pomylić dyżur z nadgodzinami. Dopóki w czasie dyżuru nie było faktycznej pracy, nie nalicza się dodatków za nadgodziny, tylko wynagrodzenie za sam dyżur, jeżeli nie oddano czasu wolnego. W liście płac warto taki składnik pokazać osobno, np. wynagrodzenie zasadnicze oraz wynagrodzenie za dyżur, żeby dokumentacja była czytelna i zgodna z dobrą praktyką kadrowo-płacową.
W tym zadaniu najczęstszy błąd polega na potraktowaniu dyżuru zakładowego tak, jakby nic nie znaczył dla wynagrodzenia albo przeciwnie, jakby automatycznie był pracą nadliczbową. Oba podejścia są niebezpieczne w praktyce kadrowo-płacowej. Skoro pracownik przepracował cały nominalny czas pracy, to jego wynagrodzenie zasadnicze 5 120,00 zł należy się w pełnej wysokości. Nie można jednak zakończyć obliczeń na tej kwocie, bo pracownik dodatkowo pozostawał do dyspozycji pracodawcy podczas dyżuru w zakładzie pracy. Jeżeli za taki dyżur nie udzielono czasu wolnego, trzeba wypłacić wynagrodzenie.
Niepoprawne jest też doliczanie dodatku jak za godziny nadliczbowe, np. z założeniem, że za każdą godzinę dyżuru należy się stawka 150%. Dyżur, podczas którego pracownik nie wykonywał pracy, nie jest jeszcze nadgodziną. Nadgodziny pojawiłyby się dopiero wtedy, gdyby w czasie dyżuru pracownik faktycznie pracował. Wtedy rozliczenie mogłoby być zupełnie inne, z dodatkami 50% albo 100%, zależnie od okoliczności. Tutaj jednak mamy wyraźnie podane, że pracy nie było.
Błędne są również obliczenia, które dają tylko część należności za dyżur, na przykład przez zastosowanie połowy stawki albo innego skrótu. Przy stałym wynagrodzeniu miesięcznym należy ustalić stawkę godzinową z osobistego zaszeregowania: 5 120,00 zł / 160 godz. = 32,00 zł. Następnie 12 godzin dyżuru × 32,00 zł = 384,00 zł. Dopiero suma 5 120,00 zł + 384,00 zł daje prawidłową kwotę brutto 5 504,00 zł. Z mojego doświadczenia takie zadania najlepiej rozwiązywać spokojnie: najpierw pensja zasadnicza, potem oddzielnie składnik za dyżur, a dopiero na końcu suma na liście płac.
Niepoprawne jest też doliczanie dodatku jak za godziny nadliczbowe, np. z założeniem, że za każdą godzinę dyżuru należy się stawka 150%. Dyżur, podczas którego pracownik nie wykonywał pracy, nie jest jeszcze nadgodziną. Nadgodziny pojawiłyby się dopiero wtedy, gdyby w czasie dyżuru pracownik faktycznie pracował. Wtedy rozliczenie mogłoby być zupełnie inne, z dodatkami 50% albo 100%, zależnie od okoliczności. Tutaj jednak mamy wyraźnie podane, że pracy nie było.
Błędne są również obliczenia, które dają tylko część należności za dyżur, na przykład przez zastosowanie połowy stawki albo innego skrótu. Przy stałym wynagrodzeniu miesięcznym należy ustalić stawkę godzinową z osobistego zaszeregowania: 5 120,00 zł / 160 godz. = 32,00 zł. Następnie 12 godzin dyżuru × 32,00 zł = 384,00 zł. Dopiero suma 5 120,00 zł + 384,00 zł daje prawidłową kwotę brutto 5 504,00 zł. Z mojego doświadczenia takie zadania najlepiej rozwiązywać spokojnie: najpierw pensja zasadnicza, potem oddzielnie składnik za dyżur, a dopiero na końcu suma na liście płac.